środa, 4 czerwca 2014

Majowe nowości :)

Zanim przejdę do tematu posta, chciałabym Wam bardzo podziękować za to, że mimo iż ostatnio niewiele jest mnie w blogosferze to Wy komentujecie moje posty i Was przybywa, jest mi naprawdę niezmiernie miło :) Nie wiem co prawda ile potrwa jeszcze moje nieobecność bo ostatnio na wszystko brakuje mi czasu, ale mam cichą nadzieję, że mimo wszystko dalej będziecie ze mną.

A teraz przejdę do tematu dzisiejszej notki czyli do podsumowania majowych nowości, które zasiliły moje kosmetyczne zbiory ;)


Na pierwszy ogień pójdą lakiery do paznokci, które kupiłam podczas 40% zniżek w Hebe, gdzie codziennie inna marka makijażowa była na promocji. Mając już jeden lakier do paznokci firmy Astor z serii Perfect Stay zdecydowałam się dokupić dwa kolejne kolory: 303/250 Rojo Passion oraz 202 Pink With Envy. Czerwień aktualnie noszę na paznokciach i jestem z tego lakieru bardzo zadowolona: i z koloru i z aplikacji i z trwałości :) Zapłaciłam za nie coś koło 9-10 PLN.


Kolejnymi lakierami kupionymi na 40% promocji w Hebe są lakiery Rimmel 60 Seconds z serii Rity Ory. I niestety są to lakiery, których zakupów ogólnie rzecz biorąc żałuję, choć całe szczęście że kosztowały 5 PLN/szt. Są strasznie gęste, ciężko rozprowadzają się na paznokciach i u mnie tego samego dnia odpryskują. Od lewej: 323 Don't Be Shy, 403 Oragasm i 853 Pillow Talk. Recenzję lakieru pomarańczowego możecie przeczytać TUTAJ


I ostatnie szaleństwa podczas 40% rabatów w Hebe to produkty z firmy L'Oreal. Przygarnęłam dwa lakiery do paznokci z serii Color Riche: 827 Acid Watermelon oraz 211 Opulent Pink. Ten pierwszy miałam na paznokciach ale od razu zmyłam - dwie warstwy potwornie smużyły. Dam mu jeszcze jedną szansę ale jakoś nie wróżę nam dobrej relacji. Oprócz lakierów kupiłam także tusz do rzęs o którym ostatnio bardzo głośno jest w blogosferze czy Volume Million Lashes So Couture. 


Jakoś na początku maja w Drogerii Natura także była promocja na całą kolorówkę. Początkowo miałam niczego nie kupować, ale ostatecznie w ostatnim dniu promocji do mojego koszyka trafiły: puder All Matt Plus Shine Control w kolorze 020 Nude Beige oraz lakier do paznokci 175 Be Berry Now! z firmy Essence.


Produktem, na który miałam ogromną ochotę odkąd go tylko zobaczyłam był lakier do paznokci Dior Vernis w kolorze 661 Bonheur. Tak mi chodził po głowie, że jak tylko wybieraliśmy się z mężem na zakupy do centrum handlowego gdzie jest Sephora to wiedziałam, że po niego zajdę. I zaszłam :) Jest to majowy zakup kosmetyczny, z którego jestem najbardziej zadowolona i nie żałuję ani jednej wydanej na niego złotówki. Pokazywałam go już na blogu TUTAJ.


W maju skończył mi się krem pod oczy oraz krem do twarzy na noc w związku z czym musiałam uzupełnić kosmetyczne braki. Jak zwykle skusiłam się na żel ze świetlikiem lekarskim i rumiankiem do powiek i pod oczy z firmy Flos-Lek, którego używam zawsze rano oraz na zachwalany bardzo lekki krem głęboko nawilżający do twarzy Vita Sensilium z Pharmaceris A. Co prawda jest to krem przeznaczony na dzień, ale ja używam go na noc i jestem z niego zadowolona :) 

Olejek ze złotymi drobinkami do twarzy, włosów i ciała z firmy Nuxe chodził mi po głowie już od zeszłego roku, ale jak przychodziło co do czego to ciągle zapominałam o jego zakupie. W końcu w maju będąc w jednej z aptek zauważyłam, że mają spory wybór kosmetyków Nuxe i zdecydowałam się na zakup olejku, który wówczas był tańszy o 20% więc zapłaciłam za niego niecałe 80 PLN. Teraz czekam tylko na lato i na słoneczko.

Lakier do paznokci Misslyn z serii Denim Look o nr 09 wypatrzyłam na blogu u Marty, znanej jako Sauria80. Bardzo mi się spodobał i podczas wizyty w Hebe pochwyciłam ostatnią sztukę. Miałam go już na paznokciach i lakier bardzo przypadł mi do gustu.


Spray do ciała z aloesem z rossmannowskiej firmy Sun Ozon polecała w zeszłym roku Beauty_Station i już wtedy na niego polowałam, ale wiecznie zastawałam puste półki. Dlatego też, kiedy w tym roku go wypatrzyłam i to jeszcze w promocji, za ok. 7 PLN to od razu wrzuciłam go do koszyczka. 

Zmywacz do paznokci bez acetonu z limitowanej edycji Isana kupiłam z czystej ciekawości, ponieważ bardzo lubię zwykłą zieloną wersję z acetonem. Jestem ciekawa jak się spisze, szczególnie podczas zmywania ciemnych kolorów.

Ostatnim rossmannowym zakupem, ale nie najgorszym ;) był wygładzający peeling do stóp z firmy Evree, na który skusiłam się po przeczytaniu recenzji na jego temat u Cosmetics Freak. Mój dotychczasowy peeling do stóp sięgnął dna więc trzeba było uzupełnić zapasy, a cena ok. 7 PLN na promocji za tego typu produkt była bardzo zachęcająca.


Od bardzo długiego czasu zmagam się z mocnym wypadaniem włosów. Łykam różne suplementy, stosuję różną pielęgnację ale nic zbytnio mi nie pomaga. Tak wiele dobrego naczytałam się o skoncentrowanym szamponie do włosów osłabionych z Pharmaceris H, że postanowiłam go wypróbować. Może choć on sprawi, że włosów będzie mi wypadało choć trochę mniej.

Płyny do kąpieli z Luksji to obowiązkowy kosmetyk w mojej łazience, dlatego też kiedy tylko się kończy to ja kupuję nowe opakowanie. Tym razem zdecydowałam się na wersję Sweet Macaroons, której jeszcze nie miałam.


Moja dobra duszyczka Tonia, która wiedziała, że miałam ochotę na wypróbowanie cukrowych peelingów do ciała z Fresh&Natural, poinformowała mnie, że w sklepie internetowym jest na nie jednodniowa 50% promocja. Długo się nie zastanawiałam i zamówiłam dwa peelingi: malinowy oraz korzenny, ale przez pomyłkę zamiast korzennego otrzymałam mokkę. W ramach przeprosin za pomyłkę firma gratisowo przysłała mi malinowy balsam do ust ;) I co jeszcze lepsze - na stronie internetowej widniał napis, że peelingi te są ważne tylko do lipca 2014 a otrzymałam ważne do 05/2015, co cieszy mnie jeszcze bardziej.


O produktach firmy Organique na blogach można przeczytać tak wiele dobrego, że przechodząc obok sklepu zdecydowałam się na kolejną wizytę. I tym razem do koszyczka wpadły mi: peeling cukrowy liczi&kozie mleko (pachnie obłędnie), biała glinka oraz pianka do mycia ciała o zapachu Africa. Powiem Wam szczerze, że ilekroć jestem w tym sklepie to mam ochotę na przygarnięcie tylu produktów, że muszę się mocno powstrzymywać i ćwiczyć swoją siłę woli, żeby nie zostawić tam majątku.


Moim ostatnim kosmetycznym zakupem jest olejek do ciała dla kobiet w ciąży (nie nie - w ciąży nie jestem) z Babydream. Mój olejek z Alverde dobił dna, a o tym z Babydream naczytałam się sporo dobrego więc postanowiłam go przetestować. Mam jednak wrażenie, że w działaniu jest trochę słabszy niż często porównywana z nim oliwka z Hipp. 

To by było na tyle, jeśli chodzi o moje kosmetyczne zakupy. Jak na mnie to wydaje mi się, że nie ma tego wcale tak dużo. Ale zanim się z Wami pożegnam to chciałam Wam pokazać jeden z moich niekosmetycznych zakupów, który naprawdę bardzo mnie cieszy. Od dawna o nim marzyłam i w końcu udało mi się to marzenie zrealizować, a mowa o... czytniku e-booków Kindle 5 Wifi.


Mam nadzieję, że uda mi się częściej bywać w blogosferze bo mam sporo zaległości do narobienia - i nie chodzi mi tylko o mojego bloga ale przede wszystkim o nadrobieniu zaległości na Waszych blogach :) Jestem bardzo ciekawa co Wam przybyło w minionym miesiącu a także jak prezentowały się Wasze denka.

Czy coś z moich zakupów wpadło Wam w oko?


41 komentarzy:

  1. Strasznie żałuję, że przegapiłam tę promocję w F&N :/ Widziałam, jak rzuciłaś info (chyba na Insta), wieczorem miałam kliknąć coś i ... zapomniałam :( mam nadzieję, ze jeszcze taka okazja będzie :)

    Jak Ci się spodoba zapach pianki Africa? też Ci męsko pachnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, ja też mam nadzieję, że F&N zrobi jeszcze taką promocję i uda Ci się na nią załapać :)
      Pianka pachnie męsko ale szalenie mi się ten zapach podoba - od razu jak ją powąchałam w sklepie to wiedziałam, że ten zapach musi być mój :)

      Usuń
  2. No to tak - krem i szampon z Pharmaceris bardzo lubię i świetnie się u mnie sprawdzają! Życzę Ci podobnych wrażeń! :) Zużyłam już chyba 3 buteleczki tego kremu i również używam go głównie na noc, ale w wakacje, kiedy nie potrzebuję makijażu też dobrze się sprawdzałam. Tylko trochę matowiłam go odrobiną pudru, ale generalnie jestem z niego zadowolona w każdych warunkach! :)

    Olejku Nuxe bardzo zadroszczę! Marzy mi się od dawna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karola, mi ten olejek Nuxe też chodził strasznie długo po głowie, chyba z rok czasu ;)
      Pamiętam, że z kremu Pharmaceris byłaś bardzo zadowolona, nawet pamiętałam Twoją o nim recenzję kiedy go kupowałam :D
      Ja to Ci bardzo zazdroszczę pędzli z RT, wszystkie bym przygarnęła <3

      Usuń
    2. Natalko, ja tego kremu używam praktycznie cały czas i nadal podtrzymuję moje dobre zdanie o nim, ale wiem, że nie jest to produkt, który u każdego budziłby podobny zachwyt ;) Ciekawa jestem jakie będzie Twoje zdanie :)

      Usuń
  3. Uwielbiam spray Sunozon :) Mam jeszcze trochę z poprzedniego roku, ale chyba dokupię na zapas skoro jest w promocji. Mam nadzieję, że także będziesz z niego zadowolona :)

    Lakier Dior skradł moje serce! Co za kolor! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje serducho też skradł, a na moich paznokciach odkąd go kupiłam lądował już kilka razy :))

      Ten spray kupiłam właśnie z Twojego polecenia, myślę, że się nie zawiodę :)

      Usuń
  4. Dobrze, że nie kupiłam tych lakierów z Rimmel Rita Ora ;) zanim wpadłam do drogerii zdążyłam się o nich trochę naczytać to raz a dwa, że seria 60 sec nigdy nie była moją ulubioną :/ Mi szampon z Pharmaceris pomógł i jak tylko wykorzystam te, które mam w zapasach kupie go ponownie. Fajne zakupy, Dior'a widziałam na Instagramie i szalenie mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doniu, całe szczęście, prócz ładnych kolorów wg mnie niczym pozytywnym się te lakiery nie odznaczają :/
      Kurcze, mam więc nadzieję, że i u mnie ten szampon się sprawdzi, bardzo na to liczę :D

      Usuń
  5. Sporo fajnych kosmetyków kupiłaś w maju :) Podobają mi się peelingi Fresh&Natural i Organique :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarówno peelingi z Fresh&Natural i Organique pachną obłędnie :D
      Nie wiem jeszcze jakie są w działaniu ;)

      Usuń
  6. Bardzo fajne zakupy! Wszystko mi się podoba, a tusz Loreal, szampon Pharmaceris i lakiery Rimmel są moimi ulubionymi.
    Poza tym też chce takie etui na Kindle. Podasz mi link gdzie kupiłaś swoje, jeśli to nie będzie problem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, żaden problem :)

      Tutaj kupowałam swoje etui: http://allegro.pl/etui-kindle-classic-4-5-nowosc-podwojny-magnes-i4217024663.html

      Usuń
    2. W czwartek rano je zamawiałam a w piątek rano już je miałam także wysyłka ekspresowa :))
      A etui naprawdę bardzo fajne :)

      Usuń
    3. wow jaka tanioszka :) Tyle to ja kilka lat temu płaciłam na ebay, a było najprostsze, więc się już wysłużyło ;)

      Usuń
  7. Świetne nowości :)
    Uwielbiam różowe lakiery więc chętnie wszystkie w tym kolorze bym Ci podebrała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam świra na punkcie różowych lakierów :D

      Usuń
  8. Ten różowy lakier Astor i Essence to bym chciała zobaczyć na paznokciach... piękne kolory.
    I ciekawa jestem jak u Ciebie spisze się szampon Pharamaceris. Czytałam o nim pozytywne opinie. Może sprawie go Lubemu, bo tez narzeka na wypadanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu, pomaluję więc nimi paznokcie w pierwszej kolejności i pokażę je na paznokciach :)
      Dam znać jak się szampon sprawdzi, pokładam w nim nadzieję :)

      Usuń
  9. Poproszę o aktualizację lakierowej kolekcji! :)
    Diorem już się zachwycałam, jest przepiękny!
    Peelingi bardzo mnie interesują! Szczęściara!
    Na czytnik się jednak nie zdecydowałam ...
    Zostanę przy tradycyjnej książkowym rozwiązaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko, jak tylko światło do zdjęć będzie dobre to zrobię aktualizację :)
      O peelingach na pewno napiszę jak tylko pójdą w ruch i je przetestuję.
      Ja zdecydowanie bardziej wolę książki realne ale ten czytnik to też bardzo fajna sprawa :))

      Usuń
  10. Jeju większość z ich bym przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  11. o ja! jakie genialne zakupy! lakiery z Rimel są genialne! jestem ciekawa jak sprawdzi się żel z flos-leku

    ps. wpadnij do mnie, konkurs a w nim do wygrania kosmetyki Paese i Soraya!
    http://apparel-hunter.blogspot.com/2014/06/kosmetyki-z-witaminami-i-mineraami.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że z czytnika będziesz zadowolona! Mam dokładnie ten sam egzemplarz, kupowałam na merlin.pl (był wtedy w zestawie z etui) i odkąd go mam zakochana jestem bez pamięci :D Oby służył Ci jak najdłużej! :*
    A kosmetycznych zakupów - zazdroszczę! Zwłaszcza organique i Nuxe ;)
    Poza tym zaciekawiłaś mnie tym sprayem Sun Ozon - muszę się rozejrzeć za nim w Rossku ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pillow Talk kupiłam ale jeszcze nie używałam. Mam jednak nadzieję, że będzie trochę dłużej na moich paznokciach wytrzymywał niż na Twoich :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tyle razy ile powtarzam sobie, że nie wchodzę do Ciebie na nowościowe wpisy tyle razy w nie wchodzę :D Tym oto sposobem znów zachciało mi się lakierów do paznokci - szczególnie Rimmel wpadł mi w oko :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ten krem Pharmaceris będę musiała w końcu wypróbować :)
    lakier Misslyn też mi się podoba, ale nie załapałam się na promocję w Hebe, więc na razie go nie mam ;p
    a czytnik to faktycznie fajna sprawa, ja kupiłam dla mamy, zdążyłam go wcześniej jednak przez chwilę potestować i w sumie teraz trochę żałuję, że ja też nie mam swojego ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten szampon z Pharmaceris mam już tak długo w zapasach, ale jakoś nie mogę się zabrać. Nie wiem, jakby go zacząć używać, by móc odpowiednio ocenić efekty jego działania. W końcu też mam ten płyn z Luksji, w wersji karmelowe wafle, ale na razie nie nadeszła jeszcze jego kolej ;) Za lakierami 60 seconds również nie przepadam, ale kolor Lose Your Lingerie bardzo polubiłam. Aktualnie używam tuszu z tej serii L'oreal, a w wersji Excess i jestem bardzo zadowolona, chyba pierwszy raz z tuszu tej firmy, ale o So Couture czytałam m.in. u Iwetto, że jest jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sporo tego. :) zastanawiam się nad fizjologicznym żelem do mycia twarzy i oczu z tej serii co masz kremik z pharmaceris. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Same cudowności! Trio z Organique z chęcią bym przygarnęła :) Szamponu Pharmaceris aktualnie używam i bardzo go polubiłam. Ciężko mi powiedzieć czy faktycznie wzmocnił włosy, ale na pewno są lekko uniesione u nasady, długo świeże i mięciutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fantastyczne zakupy poczyniłaś. Pomijając te kosmetyczne, wśród których tyle jest ciekawych produktów, że musiałabym wymienić połowę z nich, napiszę, że mam tę wersję Kindla i jestem niesamowicie zadowolona, jestem pewna, że Ty także będziesz :) Spodobała mi się też okładka na niego, mój do tej pory taki golas, muszę mu coś kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. też kupiłam ten płyn z Luksji, bo go nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  21. Ile lakierasów. Poproszę 403 Oragasm :D hihi
    Super nowosci! Organique *.* No i piękny cudowny Diorek! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mam ten puder z catrice i jest taaaki sobie :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajne produkty. Lakier Dior jest przepiękny - trochę drogi, ale jak będzie jakaś promocja, to zakupię chętnie

    OdpowiedzUsuń
  24. Noooo, trochę tego jest! Najbardziej jednak zazdroszczę niekosmetcznej nowości - Kindla. Chociaż lubię książki w formie tradycyjnej, jestem świadoma przydatności czytnika. Poza tym u siebie chętnie zobaczyłabym słynny olejek Nuxe i Organique. Z kolei lekki krem nawilżający z Pharmaceris A jest moim ulubieńcem :) A o Fresh&Natural nie słyszałam, ale brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak zwykle świetne nowości i jak zwykle wszystkie bym chciała! Kochana, nie zechciałabyś zrobić notki o swoich wszystkich lakierach do paznokci? :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zaglądanie na mojego bloga i pozostawiony komentarz :)
Każdy komentarz czytam i na pojawiające się pytania staram się zawsze odpowiedzieć :)

LinkinWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...