Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żele pod prysznic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żele pod prysznic. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 lutego 2014

Nawilżający żel pod prysznic z 3 kwiatami, Lierac

Ci którzy są ze mną od dłuższego czasu wiedzą na pewno, że mam autentycznie świra na punkcie żeli pod prysznic, smarowideł do ciała i kremów do rąk. Tych 3 produktów jest u mnie pod dostatkiem a w zasadzie to o wiele za dużo, ale czasami wręcz nie mogę sobie odmówić przyniesienia do domu kolejnej butelki żelu pod prysznic. Tzn. tak było do tej pory bo od jakiegoś czasu żadnego produktu do mycia ciała nie kupiłam (no dobra, prócz pianki do ciała z Rituals) i zużywam to co mam, a na zużycie wszystkiego zejdzie mi naprawdę sporo czasu. Dzisiaj więc zapraszam Was na kilka słów na temat nawilżającego żelu pod prysznic z 3 kwiatami z firmy Lierac.


Nawilżający żel pod prysznic został umieszczony w plastikowej, przezroczystej tubce zamykanej klapką. Tubka ta jest miękka i bez problemu można wycisnąć z niej produkt do ostatniej kropli, a to, że stoi ona 'na głowie' sprawia, że żel spływa wprost do otworu wylotowego i nie trzeba się bawić w odwracanie butelki do góry nogami. Dzięki przezroczystości opakowania doskonale widać ile produktu zostało nam jeszcze do zużycia. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić to muszę wspomnieć, że klapkę dość ciężko się otwiera mokrymi rękoma, dlatego też otwierałam ten żel zawsze przed kąpielą.


Według producenta żel ten doskonale oczyszcza skórę zapobiegając jednocześnie jej przesuszeniu i nadając jej delikatny, zmysłowy zapach. Przeciwdziała wolnym rodnikom, oczyszcza i nawilża skórę oraz zapewnia niezwykłą przyjemność podczas stosowania. Żel Sensoriel to doskonała kompozycja 3 kwiatów (gardenia, kamelia, jaśmin) wzbogacona o cenne zapachy osmanthusa, ambry, wanilii, szlachetnego drewna oraz wetiweru. Dzięki temu ostateczny zapach jest wyjątkowo urzekający i zmysłowy. Nie zawiera mydła.

Skład: Water (Aqua), Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Hydroxysultaine*, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Decyl Glucoside*, Glycerin*, Fragrance (Parfum), Sodium Chloride, Coco-Glucoside*, Glyceryl Oleate*, Jasminum Officinale (Jasmine) Flower Extract*, Gardenia Florida Flower Extract*, Camellia Sinensis Leaf Extract*, Panthenol, Propylene Glycol, Polyquaternium-7, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate*, Tetrasodium Glutamate Diacetate, PEG-55 Propylene Glycol Oleate*, Tocopherol*, Sodium Benzoate, Sodium Hydroxide, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolinone, Sodium Citrate, Butylene Glycol, Sodium Salicylate, Citric Acid, Potassium Sorbate
*składniki pochodzenia botanicznego


Ciężko jest mi powiedzieć czy wszystkie obietnice producenta w przypadku tego produktu zostały spełnione, ponieważ nie umiem określić czy przeciwdziała on wolnym rodnikom, natomiast z całą resztą jak najbardziej się zgadzam. Żel z firmy Lierac dobrze myje ciało nie wysuszając przy tym skóry i w zasadzie mogłabym rzec, że faktycznie ją nawilża ponieważ po umyciu jest ona naprawdę gładka i przyjemna w dotyku. Niejednokrotnie zdarzało się tak, że miałam lenia i nie nakładałam po prysznicu balsamu i nie odczuwałam żadnego ściągnięcia czy wysuszenia. Produkt ten ma dosyć gęstą, żelową konsystencję o kolorze ni to żółtym ni pomarańczowym, bardzo dobrze się pieni więc wystarczy niewielka jego ilość naniesiona na myjkę/gąbkę i mimo swojej niewielkiej, 150 ml pojemności jest naprawdę wydajny. 


Zapach tego produktu jest ciężki do określenia aczkolwiek bardzo mi się podoba. Jest kwiatowy, ale delikatny, otulający i bardzo przyjemny. Początkowo się go obawiałam ponieważ zapachów kwiatowych w kosmetykach wręcz nie znoszę i ich raczej unikam, ale przeżyłam pozytywne zaskoczenie. Mój nos ten zapach wręcz pokochał i ubolewam nad tym, że żel ten już mi się skończył.


Jestem pewna, że jeśli tylko zużyję moje żelowe zapasy to kiedyś do tego produktu jeszcze wrócę bo choćbym zużyła nawet kilka jego butelek pod rząd to jego zapach by mi się nie przejadł. Produkty Lierac widziałam w aptekach (jeśli jesteście z Gdańska to bardzo dobrze zaopatrzona w te produkty jest apteka obok ETC) oraz w drogeriach Hebe. Jego standardowa cena to ok. 30- 40 PLN za 150 ml aczkolwiek w Hebe bywa on w promocjach więc warto na niego polować. Ja bardzo go Wam polecam.

Miałyście może do czynienia z tym produktem? Jeśli tak, to jestem bardzo ciekawa jak się on u Was spisał :)


wtorek, 8 października 2013

The Body Shop - Żel pod prysznic Satsuma

We wrześniowym denku pojawił się m.in. żel pod prysznic Satsuma z TBS (klik). Pisałam przy tym produkcie, że prawdopodobnie ukaże się oddzielna recenzja na jego temat, i choć jest to 'tylko żel' do mycia ciała, to nie mogłabym
o nim szerzej nie napisać.


Jak zapewne wiecie - uwielbiam żele pod prysznic, masła/balsamy/kremy do ciała i kremy do rąk. To moje 3 największe wady. Dlaczego wady? A no dlatego, że mimo, iż wiem, że mam żeli i innych produktów w domu całą masę, to idąc
na zakupy - nie potrafię się tym produktom oprzeć. Co prawda teraz się hamuję i nie kupuję, ale nie przychodzi mi to
z łatwością. Żel z TBS kupiłam jakiś rok temu na wyprzedażach i za duża, 400 ml butlę zapłaciłam ok. 16 PLN. 
A że zapach bardzo mi się spodobał, to od razu go przygarnęłam :)


Żel umieszczony został w plastikowym, przezroczystym opakowaniu dzięki czemu widać, ile produktu do zużycia nam jeszcze pozostało. Butelka zamykana jest na "klik", ale przy nakrętce jest takie malutkie wyżłobienie, które sprawia, że bez problemu można otworzyć żel mokrymi rękoma (paznokcie na tym nie ucierpią). 
Tworzywo, z jakiego zostało wykonane opakowanie jest dosyć twarde i trzeba włożyć trochę więcej siły aby móc wydobyć produkt na zewnątrz. Pod względem estetycznym nie mam nic do zarzucenia, bo żel pod prysznic dobrze prezentuje się na półce.


Konsystencja żelu jest dosyć gęsta, co sprawia, że produkt jest niesamowicie wydajny bo jednorazowo, żeby uzyskać sporą pianę na myjce nie trzeba wylewać na nią dużych ilości żelu. A ten soczysty pomarańczowy kolor przywołuje u mnie wspomnienie lata i kojarzy mi się z wyjazdem na jezioro, bo tam też żel ten mi towarzyszył.


Żel ten, tak jak wspominałam wcześniej, bardzo dobrze się pieni i wystarczy naprawdę niewielka jego ilość, żeby myjka była pełna piany. Dobrze myje ciało, nie wysuszając przy tym skóry i zostawiając ją w dobrym stanie. Czasami jak miałam lenia i nie chciało mi się po kąpieli smarować to moja skóra nie odczuła żadnych skutków ubocznych. 


To, co mi się bardzo spodobało w tym żelu, oprócz tego że dobrze się pieni, dobrze myje, nie wysusza skóry i jest wydajny to jego zapach. Bo żel ten pachnie jak prawdziwe mandarynki. Nie wyczuwam w tym zapachu sztuczności a tego obawiałam się najbardziej. Po kąpieli zapach mandarynek unosi się w łazience przez długi czas,
a także utrzymuje się przez jakiś czas na skórze, co zdążyłam zaobserwować wtedy, kiedy niczym się nie smarowałam. Jest obłędny!

Ja z pewnością do tego produktu wrócę, ale muszę póki co wykończyć moje żelowe zapasy (co może potrwać całe wieki...). Wiem na pewno, że nawet byłabym w stanie zapłacić za niego pełnowymiarową cenę, bo chwila relaksu z tym produktem jest tego warta.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Coco-Glucoside, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Benzyl Alcohol, Phenoxyethanol, Glycine Soja Oil, Citrus Aurantium Dulcis Oil, Citrus nobilis, Parfum, Methylparaben, PEG-55 Propylene Glycol Oleate, Propylene Glycol, Benzophenone-4, Limonene, Hexyl Cinnamal, Disodium EDTA, Citral, Butylparaben, Ethylparaben, Isobutylparaben, Propylparaben, Citrus reticulata, Sodium Dehydroacetate, Cl 15510, Cl 15985. 


czwartek, 6 czerwca 2013

Dove - Żel pod prysznic z mleczkiem migdałowym i hibiskusem

Żele pod prysznic to tego typu produkty obok których nie potrafię przejść obojętnie. Mimo tego, że w domu mam ich naprawdę mnóstwo to co jakiś czas i tak coś jeszcze donoszę. Zdecydowanie jest to mój słaby punkt (nie licząc jeszcze kremów do rąk i kosmetyków do pielęgnacji ciała). U mnie w łazience zawsze stoi kilka otwartych produktów do mycia ciała, ponieważ w zależności od nastroju lubię sięgać po różne zapachy.

O żelu pod prysznic z mleczkiem migdałowym i hibiskusem z firmy Dove pisałam Wam co nieco w denku majowym (klik) i napisałam tam także, że produkt ten doczeka się osobnej notki. I dziś właśnie się doczekał :)


OD PRODUCENTA
 Zmień zwykłą kąpiel pod prysznicem w rozpieszczajacą terapię dla ciała i zmysłów. Otul się delikatną kremową pianą oraz odprężającym zapachem mleczka migdałowego i kwiatu hibiskusa, pozwalając by formuła NutriumMoisture™ zadbała o odżywienie Twojej skóry. 

SKŁAD

MOJA OPINIA O PRODUKCIE 

Opakowanie
Żel pod prysznic zamknięty jest w dość miękkim, plastikowym opakowaniu w związku z czym nie ma problemu z jego wydobyciem. Opakowanie jest zamykane u góry 'klapką' - otwiera się ona bez problemu suchymi i mokrymi rękoma, nie zdarzyło mi się, żebym musiała się z nią jakoś specjalnie mocować. Wizualnie opakowania produktów firmy Dove przyciągają mój wzrok, a szczególnie właśnie seria Purely Pampering. Mam tylko jedno ale: opakowanie jest u góry wąskie w związku z czym ciężko je postawić na głowie. 


Konsystencja, wydajność
Konsystencja żelu pod prysznic Dove jest gęsta i kremowa. Podczas mycia żel ten zamienia się w aksamitną, delikatną, kremową piankę, która cudownie otula ciało. Dawno z czymś takim w żelach pod prysznic się nie spotkałam.
Jeśli chodzi o wydajność to ciężko mi ją dokładnie określić ponieważ używam kilku żeli naraz, aczkolwiek tak na ok. 14 użyć na pewno mi wystarczył.


Zapach
 Tak naprawdę wybrałam się do drogerii po zapach waniliowy, ale kiedy powąchałam go na żywo to jakoś mi nie bardzo podpasował. Z całej trójki ten właśnie najbardziej spodobał się mojemu nosowi. Nie jestem co prawda zwolenniczką migdałów w kosmetykach, ale w przypadku tego produktu wg mnie przeważa jednak zapach hibiskusa, który ja uwielbiam. Zapach ten jest dość mocny i czuć go podczas całej kąpieli.

Działanie
 Zanim opiszę konkretnie działanie produktu to chciałam Wam powiedzieć, że jest to mój pierwszy żel pod prysznic z tej firmy. Cały czas miałam wrażenie, że te produkty są przereklamowane i jakoś nie miałam ochoty po nie sięgać.Teraz już wiem, że był to duży błąd.
Tak jak wspominałam troszkę wyżej, żel ma gęstą, kremową konsystencję, która pod wpływem wody zmienia się w aksamitną, kremową piankę, która przyjemnie otula całe ciało. To uczucie jest fantastyczne - jakbym się myła czym innym niż żelem. 
Ponadto żel ten jak już wspominałam pięknie pachnie hibiskusem i co najważniejsze - skóra po jego użyciu jest gładziutka i mięciutka jak pupa niemowlaka ;) Nie ma mowy o żadnym wysuszeniu skóry (oczywiście mam na myśli swoją skórę bo wiadomo, że każdy z nas inaczej reaguje na różne kosmetyki). Czasami miałam wrażenie, że moja skóra była odrobinę nawilżona po użyciu tego żelu pod prysznic.

Podsumowanie
Żel ten posiada kremową, gęstą konsystencję, dobrze się pieni, pięknie pachnie hibiskusem, nie wysusza ani nie podrażnia skóry. Sprawia, że staje się ona gładka i miękka w dotyku. Ja jak najbardziej mogę Wam ten produkt polecić, bo sama z chęcią sięgnę po inne żele z firmy Dove. A może nawet nie tylko po żele ale i po inne produkty, kto wie ;)
 
- pojemność: 250 ml
- cena: ok. 8-9 zł
- dostępność: Rossmann, Natura, Real i inne hipermarkety czy drogerie osiedlowe


sobota, 11 maja 2013

Bath & Body Works - Żel pod prysznic Warm Vanilla Sugar

O tym, że produkty z firmy B&BW przypadły mi do gustu pisałam już kilkakrotnie, więc zapewne o tym doskonale wiecie. Do tej pory na blogu ukazała się recenzja potrójnie nawilżającego kremu do ciała (klik) z którym bardzo się polubiłam, a dzisiaj przyszła pora na recenzję żelu pod prysznic o takim samym zapachu jak krem do ciała czyli Warm Vanilla Sugar.


OD PRODUCENTA
 Wzbogacony w witaminę E, aloes oraz odżywcze olejki, Stosuj go codziennie a Twoja skóra pozostanie nie tylko oczyszczona i pięknie pachnąca, ale także nawilżona!
 Nuty zapachowe:
- esencja waniliowa
- mleczko ryżowe
- kremowe drzewo sandałowe

SKŁAD


MOJA OPINIA O PRODUKCIE


Opakowanie
 Żel został umieszczony w miękkiej, plastikowej, przezroczystej butelce, stąd też wiadomo, ile produktu zostało nam do zużycia. Butelkę tę ze względu na 'wcięcie w talii' wygodnie się trzyma nawet mokrymi rękami. Co ważne - nie ma problemu z wydobyciem produktu do samego końca. Butelka została zakończona takim 'dzióbkiem' (jak np. w micelu z BeBeauty) i pomimo moich obaw, że żel będzie się źle wydobywał przez taki otwór - polubiłam to rozwiązanie.


Konsystencja i wydajność
Żel ma dosyć gęstą, żelową konsystencję i jest naprawdę wydajny - już niewielka ilość nalana na myjkę wytwarza sporą ilość piany. A to jest to co ja lubię najbardziej :) 
Jeśli chodzi o kolor to produkt jest w zasadzie przezroczysty czy też bezbarwny.


Zapach
I w tym miejscu, podobnie jak w przypadku kremu do ciała o tym samym zapachu, zaczyna się mój zachwyt. Żel ten autentycznie pachnie wanilią połączoną z drzewem sandałowym (obydwa zapachy uwielbiam) dzięki czemu ta wanilia nie jest zbyt słodka ani mdła. Dla mnie zapach jest rewelacyjny. Dodatkowo muszę wspomnieć o tym, że zapach ten pięknie roznosi się po całej łazience w trakcie kąpieli.

Działanie
  Produkt ten bardzo dobrze oczyszcza skórę z wszelkiego brudu oraz potu. Wystarczy niewielka jego ilość na myjce i wytwarza się spora piana. Zdaję sobie sprawę, że jest to spowodowane zawartością SLSów i SLESów, ale mi te składniki w niczym nie przeszkadzają. Oprócz dobrych właściwości myjących, moja skóra po użyciu tego żelu jest miła i gładka w dotyku, pokusiłabym się autentycznie po raz pierwszy o stwierdzenie, że nawet odrobinę jest nawilżona. Do tej pory, przyznam szczerze, stosowałam żele tylko z zawartością SLESów i jak zobaczyłam, że w składzie występują i SLSy i SLESy to trochę się przestraszyłam, że żel może wysuszać skórę. Jak widać zupełnie bezpodstawnie.

Podsumowanie
Jest to produkt, który pięknie pachnie, a jego zapach roznosi się po całej łazience. Bardzo dobrze oczyscza skórę i zostawia ją miłą i gładką w dotyku. W szafce mam jeszcze jeden żel z tej firmy i na pewno od czasu do czasu pozwolę sobie na odrobinę szaleństwa i będę kupować żele z tej firmy.
Polecam!

- pojemność: 295 ml
- cena: 39 PLN
- dostępność: salony B&BW

Miłego weekendu Wam życzę!
Ja na godz. 16 wybieram się na spotkaniu bloggerek w Trójmieście, trochę się stresuję ale mam nadzieję, że będzie bardzo miło :)


poniedziałek, 6 maja 2013

'Czekoladowy karmel' czyli żel pod prysznic z firmy Drops :)

Przez kilka dni mnie z Wami nie było, aczkolwiek nie było to spowodowane wyjazdem czy czymś przyjemnym. Niestety, jak to zawsze bywa w wolne dni, dokładnie 1 maja moje niespełna 3 letnie dziecko się przewróciło i rozwaliło sobie całą dolną wargę ust, z czego konsekwencjami zmagamy się do dnia dzisiejszego. Z dwojga złego na szczęście zęby są wszystkie... No ale nie o tym dzisiaj miało być, więc przejdę do tematu z posta ;)

W grudniu przed świętami Bożego Narodzenia, skusiłam się na promocję, jaka była na stronie internetowej http://flax.com.pl/ a mianowicie na taką, że przy zakupach powyżej 50 zł transport był gratis. Kupiłam wówczas dwa produkty: masło do ciała marki Mythos (które grzecznie czeka na swoją kolej) oraz czekoladowo-karmelowy żel pod prysznic marki Drops. I dzisiaj chciałam Wam co nieco o tym żelu napisać. Ja wiem, że o tej porze roku raczej królują letnie i owocowe zapachy, ale akurat teraz wykończyłam dwa żele pod prysznic z serii zimowej i chciałam Wam je opisać teraz, póki umysł jest świeży i pamięta jeszcze jakie były.


OD PRODUCENTA
 Delikatny żel do kąpieli z kombinacją smaków czekolady i karmelu. Jego bogata pianka odżywia i nawilża skórę, zapewniając wyjątkowe i długotrwałe poczucie miękkości i świeżości. Perfekcyjny w połączeniu z balsamem do ciała DROPS Czekoladowy karmel.

SKŁAD
Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Cocaimde DEA, Glycol Disterate, Parfum, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Panthenol, Tetrasodium EDTA, Benzophenone-4, Citric Acid, C.l 19140, C.l 16255, C.l 28440, C.l 17200.

MOJA OPINIA O PRODUKCIE


Opakowanie
Wykonane z tworzywa, ale ani nie za bardzo miękkiego ani nie za bardzo twardego. Można bez problemu wydobyć żel z opakowania oraz przy końcówce żelu - postawić go do góry nogami. Zamykane jest ono na klapkę czy też "na klik" a otwór przez który wylewa się żel jest odpowiedniej wielkości. Pojemnościowo jest dosyć spore bo opakowanie mieści w sobie aż 600 ml produktu.


Konsystencja, wydajność
Żel ma raczej rzadką, wodnistą konsystencję, co przekłada się niestety na jego słabą wydajność. 


Zapach
To czynnik, który mnie głównie w tym produkcie urzekł, zresztą w przypadku zakupu żelu pod prysznic pierwsze skrzypce gra właśnie zapach. To idealne połączenie karmelu i czekolady, co ja wręcz ubóstwiam w każdej postaci, a już szczególnie w tej jadalnej :) Wąchając ten żel można się "najeść" jego zapachem i jego zapach może zastąpić pochłaniane przynajmniej przeze mnie słodycze.

Działanie
Jeśli  chodzi o kwestie myjące to nie mam temu produktowi absolutnie nic do zarzucenia: dobrze domywa skórę z brudu i potu, nie podrażnia i nie wysusza skóry. Nawet mam wrażenie, że po użyciu tego produktu skóra jest gładka i przyjemna w dotyku.
Niestety kilka rzeczy w tym produkcie mnie rozczarowało.
Po pierwsze, produkt ten pięknie pachnie w butelce, natomiast podczas mycia ciała ten zapach gdzieś znika i nie czuć go w ogóle. Nie wymagam od żelu pod prysznic żeby zostawiał po myciu zapach na skórze, ale uważam, że w trakcie mycia powinno się go czuć w łazience. W końcu nic bardziej nie relaksuje niż prysznic z pięknie pachnącym żelem.
Po drugie, żel ten ze względu na dość rzadką, wodnistą konsystencję słabo się pieni. Trzeba go więc sporo wylać na myjką aby uzyskać dobrą pianę. Ja absolutnie nie żałuję sobie żeli pod prysznic i ogólnie dużą ilość wylewam na myjkę bo uwielbiam dużą pianę, natomiast tutaj lałam sporo a  i tak musiałam jeszcze dolewać.
Po trzecie, w związku z powyższym, wydajność tego produktu jest słaba. Pomimo tego, że żeli pod prysznic używałam bodajże 5 na zmianę to ten zużyłam z nich wszystkich najszybciej. Myślałam, że 600 ml żel będę zużywać wieki a tak naprawdę wcale zbyt długo to nie trwało.

Ja do żeli pod prysznic z tej firmy już nie wrócę. Znam dużo tańszych żeli, które podczas mycia wypełniają zapachem całą łazienkę i doskonale się pienią. Zapach w samej butelce mi do szczęścia niepotrzebny.

- pojemność: 600 ml
- cena: 29,85 PLN
- dostępność: http://flax.com.pl/


poniedziałek, 4 lutego 2013

Isana - Żel pod prysznic Żurawina i Biała Herbata

Żele pod prysznic darzę miłością ogromną. Obok maseł do ciała i kremów do rąk są to moje ulubione kosmetyki. Obojętnie ile bym ich nie miała ciągle jest mi mało. Być może któraś z Was pomyśli, że mam nie po kolei z głową, ale każda z nas ma jakieś swoje małe słabości. W szafie żeli po prysznic u mnie pod dostatkiem i tak naprawdę jak jeden mi się kończy to nie idę do sklepu tylko z zapasów wyjmuję kolejny. I tak też zrobiłam tym razem, biorąc z zapasów żel pod prysznic 'żurawina i biała herbata' z rossmannowskiej firmy Isana.


OD PRODUCENTA

Zimowy żel pod prysznic ISANA wzbogacony ekstraktami z żurawin i białej herbaty odpręża ciało już podczas kąpieli. Subtelnie owocowy zapach sprawia, że codzienny prysznic staje się wyjątkowym przeżyciem. Delikatnie pielęgnujący kompleks pomaga utrzymać prawidłową gospodarkę wodną skóry, chroniąc ją w ten sposób przed wysuszeniem. Skóra sprawia wrażenie miękkiej i sprężystej w dotyku. 
Nie zawiera parabenów.
pH przyjazne dla skóry - tolerancja potwierdzona dermatologicznie.

SKŁAD


MOJA OPINIA

Ostatnio przez blogosferę przewija się sporo recenzji odnośnie tego żelu pod prysznic. Na początku chciałabym zaznaczyć, że jest to mój pierwszy żel pod prysznic z tejże firmy więc nie mam porównania odnośnie innych wersji zapachowych. Jakoś do tej pory omijałam żele z Isany bo w mojej głowie coś się uroiło, że pewnie te żele wysuszą mi skórę i ogólnie będą badziewiaste. Jednak po tylu przychylnych recenzjach postanowiłam się na ten produkt w końcu skusić.


Żel otrzymujemy w bardzo wygodnym, miękkim opakowaniu, otwieranym tradycyjnie na pstryczek. I pstryczek ten można bez problemu otworzyć pod prysznicem mokrymi rękoma, bez żadnego uszczerbku dla naszych paznokci. 

Konsystencja żelu jest taka ni to gęsta ni rzadka - taka po środku. Kolor ma taki jasno czerwony, półprzezroczysty. Pieni się średnio, nawet przy użyciu myjki, a ponieważ ja lubię mieć dużo piany toteż sporo go wylewam na myjkę, w związku z czym dosyć szybko go ubywa z butelki. Ale nic nie szkodzi, bo w końcu jakiś wieczorny relaks nam się należy i w zapasie mam drugą buteleczkę tego żelu :) 


Jeśli chodzi o działanie to żel ten dobrze myje, oczyszcza skórę z brudu i co najważniejsze mojej skóry nie wysusza. Pielęgnować także nie pielęgnuje ale od tego są masła czy balsamy więc tego akurat od żeli po prysznic nie wymagam. Najważniejsze żeby dobrze myły, nie wysuszały skóry, dobrze się pieniły i pięknie pachniały. No właśnie, odnośnie zapachu... Żel ten pachnie naprawdę bardzo przyjemnie.Z jednej strony jest przyjemnie słodkawy (ale absolutnie nie mdły) a z drugiej, dzięki białej herbacie orzeźwiający. Jednym słowem połączenie zapachowe jak najbardziej udane.

Niestety, aktualnie w Rossmannach nie widzę już żeli z tegorocznej edycji limitowanej. Ja na szczęście mam jeszcze jedną buteleczkę tego żelu i jedną o zapachu figi i pomarańczy, które udało mi się zakupić w Niemczech poprzez Agnieszkę, bo w Gdańsku w ogóle nie mogłam na nie trafić.

Jeśli uda Wam się gdzieś jeszcze dorwać ten żel to polecam :)

pojemność: 300 ml
cena: 3,99 zł (mi udało się zakupić za 0,49€)


poniedziałek, 14 stycznia 2013

Yves Rocher - Żel pod prysznic 'ziarna kakao'

O tym, że bardzo lubię żele pod prysznic Yves Rocher z serii Jardins du Monde pisałam już wielokrotnie. Do wyboru z tej serii mamy całkiem sporo zapachów więc każdy może znaleźć coś dla siebie. Ja już swoich zapachowych faworytów znalazłam. Dzisiaj chciałam Wam przedstawić jednego z nich - kremowy żel pod prysznic 'ziarna kakao'.


OD PRODUCENTA

Zamknij oczy... wchodzisz do tropikalnego afrykańskiego ogrodu. Pod Twoimi stopami ziemia wybrukowana pachnącymi ziarnami kakao, subtelną mieszanką słodyczy i goryczy. Otwórz oczy: jesteś pod prysznicem, otaczają się niespodziewane, smakowite zapachy. Twoja skóra jest miękka. Żel pod prysznic ma magiczną moc przenoszenia w inne miejsce!

Plus produktu: Bardzo delikatna baza myjąca pochodzenia roślinnego, o pH neutralnym dla skóry. Baza wzbogacona elementami nawilżającymi i łagodzącymi. Formuła przyjazna dla środowiska. 

SKŁAD

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Ammonium Lauryl Sulfate, COcamidopropyl Betaine, Propylene Glycol, Glycerin, PEG-7 Glyceryl COcoate, Parfum, Sodium Benzoate, Styrene/Acrylates Copolymer, Citric Acid, Sodium Chloride, Tetrasodium EDTA, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Theobroma Cacao, Polyquaternium-7, Allantoin, Limonee, Coumarin Lonalool, Cl 15985, Cl 17200, Cl 42090.

MOJA OPINIA

Żele pod prysznic z serii 'ogrody świata' możemy kupić w buteleczkach o pojemności 200 ml. Opakowania wizualnie bardzo mi się podobają i zawsze w sklepach stacjonarnych YR żele te przyciągają mój wzrok. Także funkcjonalnie nie mogę zbyt wiele zarzucić opakowaniom tych żeli: dobrze je się trzyma w rękach podczas kąpieli - nie wyślizgują się z rąk, jednak trzeba uważać przy otwieraniu buteleczki bo "pstryczek" ciężko chodzi i można sobie połamać paznokcie. Zatem produkt ten polecam otwierać przed kąpielą, bo mokrymi rękoma ciężko to zrobić.


Żel o zapachu ziaren kakao jest konsystencji kremowej, czyli jest to praktycznie kosmetyk idealny na zimową porę. Także zapach jest typowo zimowy - faktycznie, kiedy wejdzie się pod prysznic, wyleje żel na myjkę i zaczyna się go spieniać to pachnie jakbyśmy znaleźli się w pobliżu kakaowca. Uwielbiam otwierać ten żel podczas dnia tak po prostu, żeby go powąchać bo ten aromat jest fantastyczny. Umilał mi ostatnio czas wieczorami przez ok. 2 tygodnie. Dla jednych to dużo dla innych mało - ja natomiast nie szczędzę sobie żeli pod prysznic, leję ich dosyć dużo bo w końcu jakaś przyjemność mi się pod prysznicem należy. No i można się zabrać za używanie kolejnych dobroci ;)


Jest jeszcze jedna rzecz, za co bardzo lubię żele z tej serii: nie wysuszają mojej skóry i sprawiają, że jest ona miękka i miła w dotyku. Dodatkowo bardzo dobrze się pienią i pięknie pachną podczas mycia. Zapach na skórze się nie utrzymuje, ale dla mnie jest to plusem bo potem i tak nakładam różne smarowidła.

Jeśli jeszcze nie miałyście okazji używać tych żeli to serdecznie polecam.
Często można je dostać na promocjach za 6-7 zł, ja właśnie wtedy je kupuję.

200 ml / ok. 10 zł (w promocjach za 6-7 zł)


LinkinWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...