czwartek, 24 kwietnia 2014

Masło do ciała truskawka & poziomka, Flos-Lek

Witam Was po prawie dwutygodniowej przerwie na blogu. Przerwa ta co prawda nie była planowana ale zbyt słaby dostęp do internetu w ciągu ostatniego czasu niestety nie pozwolił mi na stworzenie jakiegokolwiek posta. Biorę się więc za nadrabianie i jako pierwsze na tapecie ląduje masło do ciała o zapachu truskawki i poziomki z firmy Flos Lek. 


Od producenta: Rozkosz dla ciała. Idealna pielęgnacja skóry przesuszonej, odwodnionej oraz normalnej, skłonnej do okresowego spadku nawilżenia. Doskonałe do masażu ciała. Znacznie poprawia kondycję skóry, ukrwienie i wygląd. Ekstrakt z truskawki regeneruje skórę, a naturalne oleje: słonecznikowy, babassu oraz masło shea, oliwa z oliwek zmiękczają i wygładzają. Ekstrakt z lilii aksamitne nawilża i relaksuje. Latem doskonale regeneruje skórę przesuszoną i odwodnioną w skutek intensywnego opalania, zimą wygładza, uelastycznia i zapewnia prawidłowe nawilżenie i natłuszczenie skóry. 

Skład: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Dimethicone, Cyclomethicone, Glycerin, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Octyldodecanol, Hydrogenated Polyisobutene, Lanolin Alcohol, Olea Europaea Fruit Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Parfum, Propylene Glycol, Fragaria Vesca Fruit Extract, Methylparaben, Propylparaben, Cl 14700, Cl 42090, Methyl 2-Octynoate.


Masło do ciała z firmy Flos Lek otrzymujemy zapakowane w kartonik, na którym znajdują się wszystkie niezbędne informacje dotyczące zarówno samego masła jak i skład oraz czas, w jakim należy je zużyć od otwarcia. Kartonik dodatkowo jest zafoliowany co bardzo mnie cieszy bo mam 100% pewność, że nikt nie wkładał paluchów tam gdzie nie trzeba i że kupię produkt rzeczywiście nowy. Po otworzeniu kartonika ukazuje się nam plastikowe, zakręcane pudełeczko, które wizualnie bardzo przypadło mi do gustu. Opakowanie zawiera 240 ml produktu i kosztuje ok. 23 PLN.



Jakby mało było zabezpieczeń - producent postanowił jeszcze zabezpieczyć masełko w środku taką plastikową przekładką. Kwestia zabezpieczeń jest więc spełniona w nawet więcej niż 100% ;) Plastikowy słoiczek, w którym umieszczono produkt nie sprawia żadnych problemów w obsłudze i pozwala wydobyć masło do samego końca. Dla mnie takie odkręcane pudełeczka w przypadku tego typu produktów są najlepsze.


Po zdjęciu przekładki można wreszcie zobaczyć jak masełko wygląda i pachnie a pachnie fantastycznie. Zarówno jego różowy kolor jak i zapach kojarzą mi się z truskawkowymi lodami, którymi w okresie letnim uwielbiamy się zajadać całą rodziną. Konsystencja produktu jest gęsta i treściwa, ale jednocześnie masło nie jest zbite a miękkie dzięki czemu rewelacyjnie rozprowadza się na skórze, wręcz się na niej rozpływa. Nie bieli skóry, nie roluje się i nałożony nawet w większej ilości całkiem szybko się wchłania pozostawiając na ciele przyjemną aczkolwiek nietłustą warstewkę. Co najważniejsze - bardzo dobrze nawilża skórę ciała sprawiając, że staje się ona gładka, miękka i przyjemna w dotyku a nawilżenie utrzymuje się od jednej wieczornej kąpieli do kolejnej. Nawet moje suche łokcie i kolana przy regularnym używaniu tego produktu stały się przyjemnie gładkie.



Z truskawkowo-poziomkowego masła do ciała jestem tak samo zadowolona jak z wersji waniliowo-czekoladowej, o której pisałam TUTAJ już spory czas temu. Wg mnie masła te różnią się tylko zapachami (choć i jeden i drugi produkt zapach ma fantastyczny) bo w działaniu są takie same. I choć zazwyczaj po masła do ciała sięgam w okresie jesienno-zimowym to używanie tego konkretnego produktu w chwili obecnej jest dla mnie czystą przyjemnością :)

Mieliście masła do ciała z tej firmy? Jestem bardzo ciekawa czy i u Was się ono tak dobrze sprawdziło jak i u mnie :)


41 komentarzy:

  1. Dużo dobrego słyszałam o tych masłach i myślę, że przetestuję je jesienią/zimą. Teraz zdecydowanie wolę sięgać po lekkie balsamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także teraz wolę sięgać po lżejsze formuły aczkolwiek gonił mnie termin ważności ;)

      Usuń
  2. Na wersję waniliowo-czekoladową mam chrapkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że by Ci się spodobała :)

      Usuń
  3. Przerwa każdemu się należy :) Ważne że już jesteś z powrotem!
    Ta wersja zapachowa raczej do mnie nie przemawia, ale wanilia z czekoladą już tak :)
    Na pewno dam jej szansę, ale to dopiero w przyszłości, kiedy tylko zapasy się skurczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jak Twoje zapasy troszkę się uszczuplą to polecam Ci wypróbowanie masełek z Flos-Leku :)

      Usuń
  4. Już się zakochałam w zapachu <3

    OdpowiedzUsuń
  5. floslek kusi mnie i kusi
    kremik do twarzy i kremik pod oczy sprawdziły się u mnie, więc mam ochotę na masło do ciała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja prócz maseł bardzo lubię ich żele pod oczy :)

      Usuń
  6. Mam wersję wiśniową z babassu - są świetne!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tzn wiśniową i z babassu ;)

      Usuń
    2. Jak tylko uszczuplę swoje zapasy to na pewno skuszę się na kolejne wersje zapachowe :)

      Usuń
  7. Już wyobrażam sobie ten zapach :) Jeżeli chodzi o produkty tej firmy, to miałam tylko kosmetyki pod oczy, które sprawdzały się różnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Magdo żele pod oczy z Flos-Leku spisują się bardzo dobrze, używam ich zawsze rano ;)
      Ale masełka to mogę Ci z czystym sumieniem polecić, jeśli lubisz (a wiem, że tak) masełka z TBS to i z tych powinnaś być zadowolona :)

      Usuń
  8. dla mnie ta wersja to straszna chemia, marakuja i mango to piękny, delikatny zapach, a ten dla mnie porażka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co nos to inaczej ;) aczkolwiek mi ten zapach przypadł do gustu i nie jest dla mnie chemiczny ;)
      wersji z mango i marakują muszę się przyjrzeć

      Usuń
  9. Coraz bardziej kuszą mnie masełka tej firmy. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. na pewno super pachnie ;) ja mam w zapasach wersję z opuncją, jak mi przypasuje to pewnie kupię ten wariant :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa jak pachnie to opuncjowe masełko :D

      Usuń
  11. miałam wiśniowe :P te masła mogą śmiało konkurować z TBS :)

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam masła tej firmy, to był mój pierwszy zapach, cudowny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam, że Ty również jesteś ich zwolenniczką :)

      Usuń
  13. Musi obłędnie pachnieć :) chcę wypróbować :) uwielbiam takie zapachy i masła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś, polecam z czystym sumieniem :)

      Usuń
  14. Miałam go i bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja aktualnie wróciłam do maseł z Ziaji, obecnie Sopot Spa. Uwielbiam ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masła z Ziai też bardzo lubię, a serię Sopot Spa uwielbiam :D

      Usuń
  16. To masło jest na mojej liście :) miałam wersję czekolada z wanilią, która była świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, czekolada z wanilią jest fantastyczna :)

      Usuń
  17. Miałam wersję z liczi i zapach mnie rozczarował, na szczęście po jakimś czasie przyzwyczaiłam się i używało się go znośnie, ale jego działanie same w sobie było genialne. Niesamowity poziom nawilżenia, skóra była gładka i po prostu ładna. Bardzo je lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No ciekawe, nie używałam maseł tej marki, poziomkę lubię, truskawkę też, to może być ciekawe połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  19. również sięgam po masła do ciała głównie w okresie jesienno-zimowym:) zapach na pewno by mi się spodobał, lubię owocowe połączenia w kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
  20. Nawet nie wiedziałam, że mają masła. Muszę wypróbować jak tylko zapasy się skończą.

    OdpowiedzUsuń
  21. wersja zapachowa stworzona idealnie dla mnie:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zaglądanie na mojego bloga i pozostawiony komentarz :)
Każdy komentarz czytam i na pojawiające się pytania staram się zawsze odpowiedzieć :)

LinkinWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...