Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HexxBOX. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HexxBOX. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 czerwca 2013

HexxBOX! Grashka - Perłowy cień do powiek 06 Silver

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić ostatni z 3 produktów, który dostałam do przetestowania w ramach HexxBOX'u od firmy Grashka, a mianowicie perłowy cień do powiek na mokro i na sucho 
06 Silver. Od razu mogę na wstępie powiedzieć, że jest to produkt, który z całej trójki najbardziej mi się spodobał.


OD PRODUCENTA
Formuła cieni została przygotowana przede wszystkim do stosowania  na mokro. Tym sposobem uzyskasz wspaniałą intensywność kolorów oraz piękne opalizujące wykończenie. Cienie GRASHKA nakładane na mokro, idealnie sprawdzają się jako kosmetyki służące do podkreślenia oczu w makijażu wieczorowym.
 Cienie stosowane na sucho, pozwolą  natomiast uzyskać delikatny,  perłowy efekt. W tej wersji są idealne dla wykonania subtelnego makijażu dziennego, czy też biznesowego.
     Wielofunkcyjne cienie do powiek GRASHKA umożliwiają wszechstronne wykończenie makijażu oczu. Wyjątkowa formuła i delikatna konsystencja sprawiają, że cienie doskonale się mieszają, cieniują oraz ukrywają niewielkie niedoskonałości powiek. Dzięki temu nakładanie ich na powiekę staje się wyjątkową przyjemnością.
 Ich pudrowa formuła powoduje, że niektóre z odcieni mogą być z powodzeniem stosowane dodatkowo jako róż do policzków, bronzer lub rozświetlacz. Możesz również spróbować na mokro uzyskać efekt kolorowego eyelinera!
 Cienie do powiek GRASHKA zostały zamknięte w eleganckim, magnetycznym opakowaniu. Możesz więc uzupełniać raz zakupione opakowania ulubionymi odcieniami dostępnymi jako pojedyncze wkłady.
 Nie zawierają parabenów. Zostały przetestowane dermatologicznie.

Waga: 2 g   
Formuła cieni została wyprodukowana we Włoszech.

SKŁAD

 
MOJA OPINIA O PRODUKCIE

Opakowanie
Cień do powiek otrzymałam w postaci wkładu, który można np. umieścić w opakowaniu po bazie pod cienie z tej samej firmy. Firma Grashka oferowała dwa typy opakowań do wyboru: w postaci wkładu właśnie oraz w normalnym, pojedynczym opakowaniu. Było to dobre rozwiązanie bo każdy mógł wybrać, jaka forma jest dla niego wygodniejsza. Niestety już nie widzę możliwości kupienia wkładów, a szkoda.

 Kolor
Do przetestowania otrzymałam kolor 06 Silver. Na początku nie bardzo byłam zadowolona, bo jakoś nie widziałam siebie w odcieniach srebra czy szarości, jednak z czasem, kiedy zaczęłam tego produktu używać kolor bardzo mi się spodobał i często gości na moich powiekach. Jak to się mawia: "póki człowiek nie spróbuje to się nie przekona" ;)


 Formuła
Formuła cieni, tak jak producent obiecuje, faktycznie jest pudrowa. Cień należy do cieni perłowych (które ja akurat lubię najbardziej) i posiada niewielkie drobinki, które sprawiają, że moje oko wygląda dużo ładniej niż w przypadku cieni matowych, których ja akurat nie znoszę. 
Cienie można nakładać na sucho i na mokro. Ja przyznam szczerze, że na sucho nałożyłam je tylko raz i efekt był dosyć delikatny - zdecydowanie wolę te cienie nakładać na mokro, ich kolor jest wtedy wyraźniejszy.


 Kilka słów o aplikacji
Cień do powiek z firmy Grashka dobrze nakłada się na powiekę. Nakładany na mokro nie osypuje się ani nie kruszy, dobrze się rozciera i można go łączyć z cieniami innych firm. Nawet drobinki, które często w przypadku cieni perłowych się osypują - zostają na swoim miejscu. 
Cień nałożony na bazę zyskuje odrobinę na intensywności, natomiast u mnie czy z bazą czy bez - utrzymuje się na powiekach cały dzień. Nie muszę robić żadnych poprawek. I to mi się bardzo podoba. 

Cienie nałożone na mokro
 Muszę przyznać, że cień ten naprawdę mi się spodobał. Cieszę się, że miałam okazję go wypróbować, bo sama pewnie nie sięgnęłabym po produkty tej firmy - zwyczajnie wcześniej nie wiedziałam o jej istnieniu. 
Spośród 3 produktów, które dostałam do testowania ten okazał się produktem, na który naprawdę warto zwrócić uwagę :)

- pojemność: 2g
- cena: 12,90 PLN
- dostępność: igruszka

Dziękuję bardzo Asi za możliwość udziału w HexxBOX'ie! 

PS. Notka denkowa będzie troszkę spóźniona, ponieważ w związku z tym, że jutro mój synek kończy 
3 lata i mamy imprezę urodzinową - niestety brakuje mi czasu na przygotowanie tej notki.

 

piątek, 12 kwietnia 2013

HexxBOX! Grashka - Baza pod cienie i na usta


Bazy pod cienie do powiek używam nieustannie od ponad 2 lat. Do tej pory jedyną bazą, którą używałam byłam baza z firmy ArtDeco i muszę na wstępie zaznaczyć, że byłam z niej naprawdę bardzo zadowolona i na pewno do niej wrócę. Dzięki niej cienie utrzymywały się na moich powiekach od rana do wieczora a oprócz tego odnosiłam wrażenie, że kolory stają się dzięki tej bazie intensywniejsze. W ramach HexxBOX'u dostałam do przetestowania 3 produkty firmy Grashka: tusz do rzęs, bazę pod cienie i cień do powiek. O tuszu do rzęs już było (klik!) - teraz przyszła kolej na bazę pod cienie i do ust.

OD PRODUCENTA

GRASHKA Eye and Lip Primer sprawi, że Twój makijaż pozostanie w idealnym stanie tak długo, jak tylko zechcesz.

Wyjątkowa formuła kosmetyku zapewnia idealny wygląd zarówno makijażu oczu, jak i ust. Dzięki bazie skóra znajdująca się na powiekach oraz delikatna powierzchnia ust, zostaną odpowiednio przygotowane do makijażu. GRASHKA Eye and Lip Primer posiada neutralny, cielisty odcień, a jej konsystencja ułatwia dokładną aplikację, co powoduje, że kosmetyki nałożone na bazę posiadają intensywny kolor, a jednocześnie makijaż wydaje się miękko nałożony na elastyczną i delikatną w dotyku skórę. Co najważniejsze, baza GRASHKA przyczynia się do niezwykłej długotrwałości makijażu oraz sprawia, że kosmetyki nie skawalają się w załamaniach skóry niezależnie od budowy oka. Nie musisz się również obawiać niekorzystnych warunków pogodowych.

GRASHKA Eye and Lip Primer jest bardzo wydajnym kosmetycznym niezbędnikiem. Dzięki odpowiednio dobranemu opakowaniu, podczas aplikacji nabierzesz bazy tylko tyle, ile właśnie potrzebujesz. Formuła sprawia jednocześnie, że kosmetyk nie wysycha.

W skład GRASHKA Eye and Lip Primer wchodzą składniki posiadające pozytywny wpływ na skórę. Przede wszystkim są to witamina A oraz Gamma-oryzanol - ten ostatni stanowi antyoksydant i jest naturalnym filtrem UV - wpływa więc na skórę antyzmarszczkowo, jak również wspomaga walkę z przebarwieniami, działa łagodząco i przeciwzapalnie.

Eleganckie opakowanie w modnym kolorze sprawia, że GRASHKA Eye and Lip Primer to dobry pomysł na prezent na każdą okazję.

Produkt nie zawiera konserwantów.

Pojemność:   
1.2 ml

SKŁAD


MOJA OPINIA O PRODUKCIE

Bazę pod cienie i do ust otrzymujemy w czarnym, okrągłym, pastikowym pudełeczku, niemniej jednak wg mnie opakowanie to nie wygląda tandetnie. Wyglądem przypomina opakowanie cieni do powiek i jest wielokrotnego użytku, bo po skończeniu bazy (co potrwa sporo czasu) można dokupić sam wkład z bazą albo np cień do powiek i w tym opakowaniu go właśnie umieścić. Nie ma też najmniejszego problemu z jego otwieraniem, połamanie paznokci raczej w tym przypadku nam nie grozi.


Baza ma kolor brązowy i początkowo jak ją zobaczyłam to trochę byłam zdziwiona. Bałam się, że jej kolor będzie zbyt ciemny, choć z drugiej strony pomyślałam sobie, że przecież nakłada się na nią cienie, więc i tak nie będzie jej widać. W każdym bądź razie ma odmienny kolor od jasnej bazy ArtDeco, do której jestem przyzwyczajona. 


Po nałożeniu na powiekę i roztarciu baza jest na niej widoczna, ale delikatnie - nie tak mocno jak się spodziewałam. To, co muszę przyznać i z czym się mogę zgodzić - na tę bazę cienie gładko i przyjemnie się aplikuje. Ponadto, cienie na powiekach się nie rolują i nie zbierają w załamaniach, co bardzo mi odpowiada. I faktycznie produkt ten ma taką konsystencję, która nie powinna zasychać (co miało miejsce w przypadku bazy ArtDeco) - naprawdę miło i przyjemnie nakłada się ją na powiekę. Niestety to by było na tyle jeśli chodzi o pozytywy.



Używając bazy pod cienie spodziewam się tego, że cienie na powiekach będą się długo utrzymywać. W przypadku ArtDeco tak właśnie było - ani razu w ciągu dnia nie poprawiałam makijażu, natomiast w przypadku bazy Grashka poprawki makijażu oczu się zdarzały. Ponadto producent zapewnia, że produkty nałożone na tę bazę będą miały bardziej intensywne kolory - niestety niczego takiego nie zauważyłam. Czy nakładałam bazę czy nie cienie miały taką samą intensywność.

Nie ukrywam, że baza ta troszkę mnie rozczarowała. Może gdybym wcześniej żadnej innej nie używała to z tej byłabym zadowolona, natomiast w porównaniu z Artdeco wypada słabo. Oczywiście zużyć ją zużyję ale na pewno do niej już nie wrócę. 

- pojemność: 1,2 ml
- cena: 12,90 zł (wkład 7,90 zł)
- dostępność: sklep internetowy iGruszka


piątek, 22 marca 2013

HexxBOX! Grashka - Wydłużający tusz do rzęs


W ramach udziału w HexxBOX'ie otrzymałam do przetestowania 3 kosmetyki firmy GRASHKA: bazę pod cienie do powiek, cień do powiek oraz wydłużający tusz do rzęs. Przyznam szczerze, że wcześniej o istnieniu tej firmy w ogóle nie wiedziałam. Dopiero, kiedy zobaczyłam, że sklep internetowy igruszka udostępnił do testowania w HexxBOX'ie kosmetyki kolorowe - postanowiłam wejść na stronę internetową i co nieco o tych produktach poczytać. Szczęście mi dopisało i udało mi się jeden z kilkunastu zestawów otrzymać. Dzisiaj chciałabym przestawić Wam wydłużający tusz do rzęs z firmy Grashka.

OD PRODUCENTA

GRASHKA Lengthening Mascara to nadający rzęsom maksymalną długość kremowy tusz do rzęs, dbający również o ich odpowiednie podkręcenie oraz pogrubienie.

Formuła zapewnia, że przy aplikacji tusz nie pozostawi grudek, daje także pewność wyjątkowo trwałego efektu i zapobiega kruszeniu się. Specjalna szczoteczka zwana 'małym gigantem' gwarantuje perfekcyjną aplikację tuszu nawet w mało dostępnych dla innych szczoteczek, kącikach oczu.

Zawiera specjalnie dobrane składniki - witaminę E, D-Panthenol oraz ekstrakt z bambusa - chroniące przed utratą nawilżenia, działaniem wolnych rodników oraz łamaniem się rzęs. Składniki zapewniają również optymalne odżywienie, elastyczność,wzmocnienie oraz regenerację rzęs.

Produkt jest odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe. Nie zawiera parabenów. Testowany dermatologicznie oraz oftalmologicznie.

Tusz został wyprodukowany w Niemczech.

SKŁAD

 
MOJA OPINIA O PRODUKCIE

Tusz do rzęs otrzymujemy zapakowany w zielony kartonik. Opakowanie wizualnie jest proste, ale ma swój urok, szczególnie te białe kwiatuszki umieszczone na tym zielonym pudełeczku są  przyjemne dla oka. Po otworzeniu pudełeczka ukazuje nam się tusz w czarnej "obudowie" z białym napisem Grashka. Według mnie tusz ten prezentuje się naprawdę ładnie w kosmetyczce, ale nie opakowanie jest przecież najważniejsze, więc nie będę się na jego temat aż tak rozpisywać. Pokażę Wam natomiast zarówno ten kartonik jak i sam tusz z bliska na zdjęciach.



To, co na pewno mnie zdziwiło i bardzo zaskoczyło, kiedy ten tusz otworzyłam to jego szczoteczka. Jest ona zwykła - nie silikonowa, co mi akurat w ogóle nie przeszkadza. To co mnie tak w niej zaskoczyło to to, że ma ona strasznie krótkie włoski. Pierwszy raz biorąc ten tusz do ręki i oglądając tę szczoteczkę pomyślałam sobie: to coś, zamiast na rzęsy to pewnie wsadzę sobie do oka. Nic bardziej mylnego: szczoteczką bardzo dobrze się manewruje i maluje rzęsy, można dotrzeć nawet do kącika oka co często w innych tuszach sprawiało mi nie lada problem. Jest naprawdę wygodna w użyciu, ale ma jeden mankament: nabiera zbyt duże ilości tuszu. Za każdym razem jak go używam muszę szczoteczkę z tego nadmiaru wytrzeć bo inaczej oprócz na rzęsy część tuszu trafia także na powiekę.


Producent dość sporo napisał o tym tuszu, m.in. że "nadaje rzęsom maksymalną długość, dba również o ich odpowiednie podkręcenie oraz pogrubienie". Z tym, że wydłuża rzęsy mogę się w 100% zgodzić, z tym, że je podkręca również natomiast pogrubienia u siebie żadnego nie zaobserwowałam a szkoda, bo lubię mieć rzęsy zarówno wydłużone jak i pogrubione. Co jeszcze producent obiecał? Że "tusz do rzęs nie pozostawia grudek oraz, że się nie kruszy". Grudek, jeśli wcześniej obetrzemy lekko szczoteczkę z nadmiaru tuszu faktycznie nie zostawia oraz co mi się bardzo podoba - nie skleja rzęs, natomiast pod koniec dnia minimalnie zaczyna się kruszyć, ale podkreślam słowo "minimalnie". Nie jest to zjawisko uciążliwe.

Poniżej możecie zobaczyć, jak wydłużający tusz do rzęs prezentuje się na moich rzęsach.



Wydłużający tusz do rzęs wg producenta "chroni przed utratą nawilżenia, działaniem wolnych rodników oraz łamaniem się rzęs. Składniki zapewniają również optymalne odżywienie, elastyczność,wzmocnienie oraz regenerację rzęs". Stosuję ten tusz odkąd go tylko dostałam, ale niestety nie zauważyłam, żeby moje rzęsy się mniej łamały czy były wzmocnione. Myślę, że producent troszeczkę zbyt wiele obiecał w tym przypadku, natomiast ja od tuszu do rzęs takich właściwości nie wymagam - od tego, aby zregenerować czy wzmocnić rzęsy są odżywki - dlatego też przymykam oko na te obietnice.

Ja z tego tuszu generalnie jestem zadowolona, bo naprawdę ładnie wydłuża i podkręca rzęsy. Brakuje mi jednak efektu pogrubienia, który wolałabym mieć zamiast "podkręcenia". Czy go kupię? Raczej nie, bo swojego tuszowego ulubieńca już mam a w zasadzie to 2 ulubieńców i stosuję je na okrągło, aczkolwiek miło było dla odmiany przetestować coś nowego.

- pojemność: 8 ml
- cena: 19,90 zł
- dostępność: igruszka


LinkinWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...