Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Labell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Labell. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 października 2012

Prezenty otrzymane od koleżanki tak po prostu, bez powodu :)

Dobrze mieć wokół siebie wspaniałych ludzi, którzy o nas myślą, chyba wszyscy się ze mną w tej kwestii zgodzą? :)

Ostatnio przed remontem mieszkania moja koleżanka podarowała mi dość sporo kosmetyków. Kupując dla siebie kupowała i dla mnie, tak po prostu bez żadnej okazji. Jest mi niezmiernie miło i pragnę jeszcze raz bardzo podziękować: Asiu - jesteś naprawdę cudowną osobą!

Będzie to relacja typowo zdjęciowa bo chcę Wam zaprezentować co od mojej koleżanki otrzymałam. Dodam, że żadnego z wymienionych kosmetyków wcześniej nie stosowałam ani nie posiadałam a o niektórych istnieniu nawet nie wiedziałam.



  • Schlecker, Rilanja Body oliwkowy krem do rąk
  • Schlecker, Rilanja Body kremowy żel pod prysznic
  • Schlecker, Rilanja Body balsam do ciała z ekstraktem kakao i wanilii (na pierwszy "rzut nosa" czuć przebijający alkohol jak w musach do ciała garniera ale może będzie dobry)
  • Schlecker, AS Haircare odżywka do włosów normalnych, zniszczonych i suchych  


  • Chardonnay krem do rąk i paznokci pielęgnująco-nawilżający z ekstraktem z pestek winogron
  • Bielenda, Florina Nature Expert odżywczy krem do rąk proteiny mleka koziego, ceramidy, miód
  • Abe kokosowe mydło do rąk w płynie z wyciągiem z migdałów 
  

  • Marion płyn do stylizacji włosów z kolagenem i ceramidami
  • Progres Cosmetics maska do włosów farbowanych intensywnie regenerująca
  • Marion ultralekka odżywka do włosów z olejkiem arganowym
 

  • BeBeauty nawilżający żel do mycia twarzy
  • Marion maseczka odżywczo-łagodząca z białą glinką
  • Marion maseczka wygładzająca z różową glinką
  • Marion termoaktywny duet dla dłoni: peeling z orzechami + kremowe serum
  • Marion parafinowa kuracja dla dłoni: regenerujący peeling + pielęgnująca maska parafinowa
  • Marion 60 sekundowa maseczka do włosów z octem z malin


  • Labell kokosowy antyperspirant 
  • Manava (marka własna Leclerc'a) nawilżający żel pod prysznic
  • Chusteczki nawilżane o zapachu magnolii 

I ostatnia rzecz to zestaw Luksji zapakowany w taką oto piękną puszeczkę ;)




  • Kremowy płyn do kąpieli rose petal & milk proteins
  • Kremowy żel pod prysznic rose petal & milk proteins
  • Kremowy żel pod prysznic vanilla & almond oil
  • Mydełko do rąk rose petal & milk proteins
 
Było jeszcze kilka innych rzeczy, ale zostawiłam kilka u rodziców, jak będę do nich jeździć to będę tam używać. Naprawdę moja koleżanka bardzo bardzo mnie zaskoczyła :)
 
Miłego dnia dziewczyny!
 
 

poniedziałek, 1 października 2012

Wrześniowe denko :)

Hej Kochane!

Przychodzę do Was z odrobinę spóźnionym (na szczęście tylko jednodniowym) projektem denko. Jakże się cieszę, że będę mogła wreszcie wyrzucić te puste opakowania bo podczas remontu ledwo udało mi się je wszystkie zebrać do kupy. Wybaczcie słabą jakość zdjęć ale aparat nam się popsuł i planujemy kupić nowy tylko jeszcze nie teraz bo mamy niestety inne wydatki.

No to zaczynamy.


Rzut na całość :)


Troszkę tego się nazbierało ;) 





  • Original Source żel pod prysznic Spearmint. Nie będę się zbytnio rozpisywać bo robiłam o nim recenzję KLIK
  • Labell nawilżający żel pod prysznic Wanilia i masło karite. Naprawdę bardzo fajny żel pod prysznic: pięknie pachnie, nie wysusza skóry a wręcz przeciwnie - czuć że jest bardzo gładka. Mało wydajny gdyż pieni się średnio ale niedrogi - opakowanie 250 ml to koszt ok. 5 zł, 750 ml - 9 zł. Można go kupić w Intermarche, są jeszcze inne zapachy. Kupię ponownie.




  • Emolium emulsja do kąpieli. Używana od długiego czasu przez moje dziecko - alergika. Dzięki niej i emulsji do ciała mały nie ma już wysypek. Kupujemy na okrągło :)
  • Ziaja pomarańczowe mleczko do ciała. Pięknie pachnie, naprawdę dobrze nawilża i szybko się wchłania. Kiedyś jeszcze kupię.
  • The Body Shop suchy olejek do ciała i włosów o zapachu Mango. Będzie o nim oddzielny wpis, ale mogę powiedzieć, że bardzo mi się spodobał. Kiedyś zakupię ale np inną wersję zapachową.
  • Avon Planet Spa jedwabisty mus do ciała Masło Shea i Trufla Czekoladowa. Jeśli chodzi o mus sam w sobie to bardzo dobrze nawilża, super się wchłania - od razu można się ubrać, ale zapach jest niestety nie dla mnie. No i masło shea jest daleko w składzie więc nie wiem skąd ta nazwa.... Nie kupię ponownie.
  • Joanna wygładzający peeling do ciała proteiny mleczne i ekstrakt z miodu. Bardzo go polubiłam. Jak dla mnie ściera w sam raz, a do tego ma fajną konsystencję i nie trzeba po nim się balsamować. Kupię jak wykorzystam moje zapasy.
  • Dr Irena Eris rajski balsam nawilżający i zniewalający balsam do ciała (próbki). Pięknie pachnące balsamy do ciała, szybko się wchłaniają, dobrze nawilżają, ale... za ich standardową wysoką ceną z pewnością nie kupię ponownie.




  • Ziaja krem głęboko nawilżający do stóp. Szczerze powiedziawszy liczyłam na lepsze nawilżenie, ale się zawiodłam. Ładnie pachnie, szybko się wchłania ale to tyle. Nie kupię więcej.
  • Yves Rocher lawendowy peeling do stóp. Zdecydowanie ulubieniec. O nim już pisałam KLIK Kupię jeszcze nie raz.




  • Lirene fluid rozświetlający do twarzy w odcieniu 103 light. Bardzo przypadł mi do gustu, mimo tego że buzia mi się po nim świeciła, ale mi pomimo normalnej cery świeci się po wszystkim. Dobrze się rozprowadza , nie robi smug, kolor w ciągu dnia się nie utlenia. Na pewno kupię ponownie, nie wiem tylko czy nie w ciemniejszym odcieniu.
  • Oriflame Giordani Gold mineralny podkład do twarzy w odcieniu Light Ivory. Na ten podkład też nie mogę narzekać, bo mojej twarzy także podpasował. Oczywiście w przypadku jednego i drugiego nie ma co liczyć na mocne krycie, ale ja takowych podkładów do tej pory nie potrzebowałam. Pewnie kiedyś jeszcze kupię.
  • Oriflame rozświetlająca kredka do powiek Desert Brown. Bardzo bardzo lubię. Rewelacyjnie się ją nakłada na całą powiekę, utrzymuje się na niej cały dzień i ma piękny brązowo-złoty odcień. Posiadam już drugą taką i na pewno kupię ponownie.




  • Carea płatki kosmetyczne 100% bawełny. Uwielbiam te płatki z Biedronki: tanie, jest ich sporo w opakowaniu, nie rozdzierają się... czego chcieć więcej :) Kupuję nałogowo!
  • Ziaja krem wzmacniający naczynka krwionośne na noc Ulga. Jeśli to miała być dla mnie "ulga" to ja za taką ulgę podziękuję. Koszmarny krem, przynajmniej dla mnie. Jak nigdy nie miałam problemu z trądzikiem tak po tym kremie dostałam masakrycznego wysypu z którym walczę do teraz. Nigdy więcej nie kupię.
  • Ziaja maseczka do twarzy Kozie Mleko. Bardzo lubię Ziajowe maseczki do twarzy. Taka saszetka zwykle wystarcza mi na 2 użycia. Ta prezentowana tutaj dobrze nawilża i pięknie pachnie, jak cała seria zresztą. Mam jeszcze kilka opakowań i kupię ponownie.
  • Avon Planet Spa maseczka do twarzy nawilżająca. Z jej działania podobnie jak z powyższej jestem zadowolona. Być może kupię pełnowymiarowe opakowanie. 

Maseczek generalnie zużyłam więcej ale wiecznie zapominam zostawiać opakowania :)





  • Ziaja krem do rąk do skóry suchej, zniszczonej bio olejek z awokado. Bardzo dobry krem do rąk: dobrze nawilża, szybko się wchłania, pięknie pachnie i nie pozostawia żadnej warstwy na rękach. Kupię ponownie ale moim zdecydowanym ulubieńcem jest jego brat - bio olejek z awokado który pozostawia na dłoniach fajną, nietłustą powłokę (ja lubię czuć że mam krem na rękach ale nie lubię tłustych)
  • Oriflame krem do rąk na noc Swedish Spa. Tak jak nazwa wskazuje stosowałam ten krem na noc w większej ilości i rano budziłam się z gładkimi, mięciutkim dłońmi. A zapach... mój nos wręcz go uwielbia! Pachnie wręcz korzennie. Kupię ponownie.




  • Nivea antyperspirant Invisible black&white. Lubię antyperspiranty Nivea ale zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu Dry Comfort. Może kiedyś jeszcze kupię bo jeśli chodzi o funkcje ochronne to nie mam mu nic do zarzucenia.
  • Ziaja kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem mlekowym. Używałam go chyba przez rok czasu, jest niesamowicie wydajny. Ma bardzo ładny zapach i generalnie przyjemnie się go stosowało ;) Bardzo lubię płyny do higieny intymnej Ziaji i z pewnością kiedyś jeszcze tę wersję zakupię.
  • Dahalia Noir woda perfumowana Givenchy (próbka). Szczerze to nie pamiętam już jak pachniała, muszę ją jeszcze raz w Douglasie albo Sephorze obwąchać ;)




  • Isana kremowe mydło do rąk Mango i Pomarańcza. Bardzo fajne mydełko do rąk, urzekło mnie nie tylko swoim zapachem ale także tym że dobrze oczyszcza ręce, dobrze się pieni i dłonie są po nim miłe w dotyku. Na pewno kupię ponownie. Obecnie w Rossmannie po 2,99 zł :)

To by było na tyle jeśli chodzi o moje wrześniowe zużycia.
Trochę się tego nazbierało - myślałam że będzie o wiele mniej :)

Pozdrawiam Was serdecznie i lecę sprzątać dalej... Chyba nigdy nie uda mi się ogarnąć tego bałaganu :(


LinkinWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...