Ostatnio pokazywałam Wam pierwszy z 3 zakupionych przeze mnie lakierów z naszych drogerii.
Dzisiaj pora pokazać Wam drugi lakier do paznokci o nazwie Buenos Aires od Kobo.
Co prawda nie jest to kolor zimowy, ale będąc w sklepie nie mogłam się mu oprzeć.
Przyciągał mój wzrok jak tylko spojrzałam na półkę Kobo.
I mimo, że lakierów z tej firmy do tej pory nie miałam to postanowiłam zaryzykować.
Jak widzicie, lakier jest w pięknym, różowym kolorze.
Ja do tej pory nie przepadałam zbytnio za różami i na początku dziwnie się z nim czułam na paznokciach.
Im dłużej go jednak "nosiłam" tym bardziej zaczynał mi się podobać.
I teraz podoba mi się szalenie ;)
Jak zawsze na paznokcie nałożyłam bazę "rock solid" z Essie, 2 warstwy lakieru Kobo oraz top coat Essence "better than gel nails".
Pierwsza warstwa lakieru troszeczkę smuży, ale druga pięknie kryje paznokcie.
Pędzelek jest wąski aczkolwiek bardzo wygodny.
Maluje się nim precyzyjnie i nawet mi udało się nie zalać skórek co jest mega sukcesem.
Ile czasu schnie? Nie wiem, ponieważ od razu nakładam na lakier top coat i wtedy wszystko schnie w miarę szybko.
Jeśli chodzi o trwałość to u mnie przetrwał 3 dni i 3 dnia z dwóch paznokci odpadła mi połowa lakieru.
Reszta paznokci trzymała się dobrze ;)
U mnie 3 dni to taki standard, byłabym bardzo zdziwiona gdyby jakiś lakier utrzymał się dłużej.
Miałam ochotę jeszcze na 2 kolory z tej serii ale w Naturze były te lakiery "popsute".
W jednym nie było połowy buteleczki, w drugim lakier był rozwarstwiony.
W związku z tym zakupiłam tylko tę jedną sztukę.
Jeśli lubicie takie kolory to polecam.
Na wiosnę i lato będzie jak znalazł.
- pojemność: 7,5 ml
- cena: ok. 10 zł
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tak jak wspomniałam w tytule notki, pokażę Wam teraz moje Biedronkowe zdobycze. Pierwsze zdjęcie to zdobycze sprzed 2 tygodni natomiast drugie zdjęcie to zdobycze czwartkowe, z nowej walentynkowej oferty Biedronki.
# BeBeauty, płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu, 200 ml, 4,49 zł
# Body Club, musujące kule do kąpieli (miód i mleko, czekolada i wanilia), 7,99 zł / 3 szt.
# Carea, bawełniane płatki kosmetyczne niepozostawiające włókien, 5,55 zł za 3 opakowania
# Lirene, maseczki do twarzy: 2x nawilżająca, odżywcza + peeling enzymatyczny, 1,99 zł / szt.
# Body Club, puder do kąpieli: owoce egzotyczne i 2x wanilia, 1,99 zł / szt.
# Eveline, serum do rzęs Advance Volumiere, 8,99 zł
# Joanna, peeling myjący truskawkowy, 100 ml, 3,49 zł
# BeBeauty, płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu, 200 ml, 4,49 zł (bardzo dobry produkt)
I to by było na tyle jeśli chodzi o mnie.
Skusiłyście się na coś w Biedronce w ramach walentynkowej akcji? :)
