Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kiko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kiko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 października 2013

NOTD: Kiko Sugar Mat nr 645

W ostatnim wpisie pokazywałam Wam pierwszy z lakierów Kiko, które całkiem niedawno udało mi się nabyć (klik),
a dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym. 
Jak zapewne większość z Was wie, bardzo lubię lakiery piaskowe. Od samego początku jak tylko zaczęły się pojawiać - podobały mi się i tak zostało do tej pory (podejrzewam, że to się w ogóle nie zmieni). Dzisiejszy lakier należy właśnie
do 'piasków', pochodzi z serii Sugar Mat i ma nr 645.


Piaskowy lakier firmy Kiko o nr 645 ma zdecydowanie rzadszą konsystencję niż ostatnio opisywany przeze mnie lakier
z serii zwykłej. Rzadsza konsystencja jednak w niczym nie przeszkadza, ponieważ lakier bardzo dobrze rozprowadza się po płytce paznokcia, nie zalewając przy tym skórek. Pędzelek jest wąski (ale nie bardzo wąski) ale dobrze się nim maluje. Mógłby być tylko chociaż lekko ścięty na końcu bo jest 'prosty', no ale nie ma na co narzekać. 
Kolor lakieru jest naprawdę śliczny. Jest on bordowy (bo tak wygląda na żywo) i ma w sobie mnóstwo drobinek, które
w zależności od tego pod jakim kątem spojrzymy - mienią się na przeróżne kolory. Efekt na żywo jest dużo ładniejszy niż na zdjęciach i szczerze muszę powiedzieć, że lakier ten wzbudził wśród moich znajomych spore zainteresowanie.
Jeśli chodzi o krycie to w zupełności wystarczają 2 warstwy. Lakier dość szybko wysycha (jak większość piasków)
i utrzymuje się na moich paznokciach 3 dni.

Zrobiłam całkiem dużo zdjęć ale tylko kilka z nich się nadało do wstawienia, bo jak na złość nie chciał się dać uchwycić :)








Bardzo żałuję, że kupiłam tylko jeden piasek z drobinkami bo naprawdę ten lakier mnie oczarował.
A Wam jak się podoba?


wtorek, 1 października 2013

NOTD: Kiko Nail Lacquer nr 282

Po ostatnich zakupach lakierowych Kiko przyszedł czas na prezentację jednego z nich na paznokciach.
O lakierach Kiko marzyłam od długiego czasu, ale niestety nie miałam dostępu do tej marki. Z pomocą przyszła
mi kochana Tonia (której jeszcze raz dziękuję) i zaopatrzyła mnie w 13 buteleczek lakierów. 
Dziś będzie o różowym lakierze z nr 282. 



Lakier firmy Kiko o nr 282 posiada dosyć gęstą konsystencję, ale dobrze się nim maluje paznokcie. Pędzelek należy raczej do tych węższych aniżeli szerszych, ale ja akurat takie pędzelki lubię więc w niczym mi to nie przeszkadza. Pierwsza warstwa na moich paznokciach trochę smuży, natomiast druga dość dobrze te smugi niweluje, choć czasem mam wrażenie, że przydałaby się jeszcze 3 warstwa (ale mi nigdy nie chce się nakładać 3 warstw). Jak wysycha tego Wam nie powiem, bo jak zawsze użyłam wysuszacza Essie GTG. Natomiast jeśli chodzi o trwałość to na moich paznokciach lakier ten przetrwał 3 dni i zaczął odpryskiwać.


Na paznokcie nałożyłam warstwę bazy Essie fill the gap!, 2 warstwy różowego lakieru Kiko oraz top coat
Essie good to go. 
Przepraszam Was bardzo za moje skórki, ale ostatnimi czasy są w fatalnym stanie i pomimo stosowania różnych specyfików, zamiast się polepszyć to się jeszcze bardziej pogarszają :/







I jak podoba Wam się ten kolor?
Mi bardzo - uwielbiam takie róże na paznokciach.
Choć piasek Kiko, który aktualnie mam na paznokciach mnie w sobie rozkochał, ale o tym to już innym razem :)


sobota, 14 września 2013

Paka od Toni cz.1 czyli zakupy Kiko & Lush :)

Pisałam Wam w poście z sierpniowymi nowościami, że czekam na dużą paczkę z różnymi dobrociami, kupionymi mi przez Tonię w Niemczech. I paczka naprawdę była spora bo ważyła... 11,5 kg. 
Oczywiście co by nie było - nie wszystko było dla mnie. 
W każdym bądź razie mówię sobie teraz stop na wszelkiego rodzaju kosmetyczne zakupy i kupuję tylko to, czego będzie mi brakować w domu.

To tyle słowem wstępu, teraz zapraszam Was na cz. 1 zakupów, która dotyczy produktów takich firm jak Kiko oraz Lush.

KIKO

Lakiery do paznokci Kiko marzyły mi się od długiego czasu, dlatego jak Tonia powiedziała mi, że się wybiera do sklepu tej firmy to od razu spisałam jej całkiem niemałe zamówienie. I wszystkie produkty, które chciałam były na szczęście dostępne i to na dodatek w promocyjnych cenach :) Niestety cen Wam nie podam, bo nie pamiętam ile kosztowały.


Sugar Mat Nail Lacquer. Piaskowe lakiery do paznokci nr 639, 634 i 645.
Piaskowe lakier uwielbiam, dlatego też widząc na różnych blogach piaski Kiko i ja zapragnęłam je mieć. Mam nadzieję, że na paznokciach będą się tak ładnie prezentować jak w buteleczkach. 


Mirror Nail Lacquer. Lakiery 'lustrzane' nr 616 i 620.
Kupione bez oglądania zdjęć na internecie. Po prostu przeglądając stronę internetową Kiko postanowiłam dla wypróbowania kupić dwa lakiery z lustrzanej serii.



Lakiery do paznokci nr 359, 389, 282, 340, 377, 338 i 372.
Niektóre kolorki były kupowane po oglądnięciu zdjęć konkretnych lakierów na blogach, inne natomiast tak po prostu wpadły mi w oko przy przeglądaniu dostępnych kolorów na stronie internetowej Kiko.
Z tego co pamiętam to każdy z nich w cenie promocyjnej kosztował chyba ok. 2,5-2,9 €/szt.

p2 Sand Style 080 Lovely.
Umieściłam go tutaj, bo jest to jedyny lakier który Tonia mi kupiła prócz lakierów z Kiko. A że piaski z p2 uwielbiam to już chyba wiecie :)


Water Eyeshadow. Cienie do powiek nr 200 i 205.
Przyznam się, że te cienie wypatrzyłam na blogu u Niecierpka, jeden kolor wzięłam taki sam, ten jaśniejszy. Jeszcze ich nie używałam, ale kolorki mi się podobają i z tego co sprawdzałam na
ręce - mają dosyć dobrą pigmentację.


Kiss Balm. Balsam do ust 01 Coconut.
Także wypatrzony u Niecierpka. Jest kilka wariantów tych balsamów, ale jeśli tak jak ja jesteście fankami kokosowych nut i macie dostęp do kosmetyków tej firmy, to bardzo go Wam polecam, bo naprawdę pachnie kokoskiem.


Jeśli chodzi o Kiko to to by było na tyle.
Przejdę więc do zakupów z Lush'a których jest niewiele.

LUSH

Sweetie Pie Duschjelly. Galaretka pod prysznic. Porzeczka + olejek bergamotki.
Produkt wypatrzony w notce denkowej u Magdy znanej jako 77gerda. Jako miłośniczka wszelkiego rodzaju produktów do mycia ciała nie mogłam przejść obojętnie obok takie gadżetu i postanowiłam go wypróbować. Czy wart był zakupu to się dopiero okaże. Cena tej galaretki to 6,95 €/100 g.

Tea Tree Water. Tonik do twarzy.
Także wypatrzony na blogu i polecany przez Magdę :) Mam nadzieję, że na mojej mieszanej cerze także się sprawdzi. Cena do najniższych nie należy ale od czasu do czasu można sobie pozwolić na odrobinę przyjemności. 12,95 €/250 ml.

Bubblegum Lip Scrub. Peeling do ust o zapachu gumy balonowej.
Ja wiem, że to bardziej taki gadżet, ale od dłuższego czasu miałam na niego wielką ochotę. Odkąd używam peelingu różanego do ust z Pat&Rub to nie wyobrażam sobie, żebym miała przestać peelingować moje usta. Z chęcią sprawdzę czy Lush'owy produkt jest tak samo dobry jak produkt
Kingi :) Cena tego peelingu to 8,95 €/25 g.

To by było na tyle, jeśli chodzi o moje Lush'owo-Kiko'we szaleństwo zakupowe.
Toni jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc w zdobyciu upragnionych przeze mnie produktów :*

Resztę produktów zakupionych przez Tonię pokażę Wam w oddzielnym poście.

Miłego weekendu!
Natalia


LinkinWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...