wtorek, 27 listopada 2012

Moje kosmetyczne marzenie zostało spełnione :)

Jeżeli nie będzie mnie przez kilka najbliższych dni na blogu - to musicie mi to wybaczyć.
Dziecko mi się dosyć mocno rozchorowało, a i niestety ja sama także jestem chora i nie śpię po nocach bo mój synek non stop się budzi i płacze, więc chodzę ledwo przytomna.
Na pewno jednak w razie czego nadrobię zaległości, obiecuję :)

Dzisiaj przychodzę do Was z taką dosyć krótką notką.
Pamiętacie może jak wielokrotnie pisałam, że jeśli chodzi o moje marzenie kosmetyczne to mam jedno?
Cały czas marzyły mi się perfumy Calvina Klein'a "Euphoria".
Miałam je kilka lat temu i wtedy się w nich bezgranicznie zakochałam.
A teraz tylko o nich marzyłam.
I jestem niesamowicie szczęśliwa - moje marzenie się spełniło :))

Zastanawiałam się na co ubyły pieniądze z konta.
Mąż nie chciał mi powiedzieć.
A ja głowiłam się i głowiłam o co chodzi.
Teraz już wiem.
Mój mąż postanowił zrobić mi niespodziankę (po raz pierwszy w życiu)
I kupił mi moje ukochane perfumy.








Byłam totalnie w szoku.
Czegoś takiego się nie spodziewałam.
A już na pewno nie bez konkretnego powodu.

Mąż na dodatek zakupił mi buteleczkę 100ml :)
Będę więc go miała przez długi czas.
Jeśli chodzi o perfumy to jestem bardzo oszczędna w ich używaniu.
Wiem, że przez długi czas nowych sobie po prostu nie kupię.

Mimo mojego zasmarkanego nosa i nieprzespanej nocy humor mi dopisuje.
Mam nadzieję, że i Wam dzisiaj dzień miło mija.

Do usłyszenia niebawem!

 

38 komentarzy:

  1. pozazdrościć takiego męża! ;)
    mi też się marzą te perfumy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mąż pierwszy raz odkąd się znamy, czyli od 12 lat, zrobił mi niespodziankę ;)
      może i Twoje marzenie się spełni, trzymam kciuki!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. głowa do góry, może i Tobie się uda :)

      Usuń
  3. Bardzo miło ze strony męża :) Mam próbkę tego zapaszku, ładny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale masz kochanego męża :) Taka niespodzianka i to całkiem bez okazji. Dobry przykład daje innym panom ;) Ja się jednak z tymi perfumami nie polubiłam... Kiedyś je bardzo chciałam, ale cieszę się, że jednak ich nie kupiłam. Dostałam jakiś czas temu dość sporą próbkę i utwierdzam się w przekonaniu, że to jednak nie jest mój zapach :) Źle się z nim czuję, bardzo mnie męczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś oby to nie była ta jedyna niespodzianka do końca życia ;-)
      Każdy zapach na skórze każdej z nas pachnie inaczej no i oczywiście każda ma swoje zapachy w których dobrze sie czuje. Najważniejsze to właśnie znaleźć takie perfumy w których będziemy się dobrze czuć :-) I to dobrze że każdej z nas podoba się co innego bo wszystkie nie pachniemy tak samo :-)

      Usuń
  5. Ciesze się, że jesteś zadowolona :)
    U mnie te perfumy są na specjalne okazje, na co dzień jakoś mi się szybko nudzą.
    Domyślny ten Twój mąż, tylko pozazdrościć :))

    Buziaki,Magda
    PS.Wracajcie do zdrowia! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana :*
      Póki co ze mną gorzej niż lepiej ale mam nadzieję że bez antybiotyku się obejdzie.
      Mąż już od dawna wie że te perfumy ti moje marzenie :-)

      Usuń
  6. Miło ze strony męża:)
    Mój na całe szczęście lubi robić mi niespodzianki, z czego się ogromnie cieszę:)
    Zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko można pozazdrościć takiego męża :-) Mój zrobił mi niespodziankę po raz pierwszy w życiu, zawsze mi mówi "idź i sobie coś kup" co mnie często wkurza.

      Dziękuję :-)

      Usuń
  7. piękna niespodzianka! dużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Oj tak :-)
      Szkoda tylko że jestem taka zasmarkana że nawet zapachu nie czuję :-(

      Usuń
  9. nie znam zapachu tej perfumy, ale jak będę w drogerii to napewno się z nim zapoznam, bo skusiłaś mnie tym wpisem :D Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię ten zapach, nawet ostatnio o nim pisałam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem Kochana :-)
      Ja też bardzo ten zapach lubię :-)

      Usuń
  11. ale super, gratuluje fajnego meza :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. No kochana, mąż się w końcu zmobilizował :D Niech tylko teraz nie traci chęci na kolejne niespodzianki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :) Muszę mu częściej opowiadać, że lubię niespodzianki :D

      Usuń
  13. Prezent super :) ciekawa jestem kiedy mój Marecki się domyśli. Chyba muszę mu pokazać Twój post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokaż pokaż :) Ja czasami mojemu też pokazuję różne posty i mówię "zobacz, nie pogniewałabym się za coś takiego" ;)

      Usuń
  14. Super prezent mąż Ci zrobił ;)
    wyobrażam sobie jaka byłaś szczęśliwa:D i z wymarzonych perfum i niespodzianki (nie czarujmy się faceci nie za często je nam robią)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, faceci często są zbyt przyziemni ;)

      Usuń
  15. super prezent :) też bym się z takiego cieszyła :))))

    OdpowiedzUsuń
  16. no cudo chodzące nie mąż;)marzenie spełnione;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, marzyłam o tym i marzyłam i się udało :-)

      Usuń
  17. w tym problem, że nie mam u mnie Natury;/
    Kosmetyki Floslek dostępne są w Rossmannie i Aptekach, niestety nie we wszystkich jest to co aktualnie potrzebujemy, więc zostaje tylko Floslek.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. ale maż Ci zrobił niespodziankę:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniały prezent ale jeszcze wspanialszy mąż! Trzeba doceniać takie gesty :) bo wiem coś o tym.

    Zdrowia życzę :* i niech perfumy dobrze się noszą.

    OdpowiedzUsuń
  20. Super!
    Ja prezenty robię sobie sama :)
    zwykła euphoria nie do konca mi się podoba. Pierwszy psik OK, ale później masakra.
    Zakochałam się za to w Forbidden Euphoria

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zaglądanie na mojego bloga i pozostawiony komentarz :)
Każdy komentarz czytam i na pojawiające się pytania staram się zawsze odpowiedzieć :)

LinkinWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...