Jakiś czas temu pokazywałam Wam nowości lakierowe z firmy p2, które wpadły w moje ręce. Ciężko było mi się opanować, żeby nie nałożyć któregoś z nich na paznokcie, ale chciałam dokończyć kurację odżywką więc musiałam grzecznie poczekać, aż moje paznokcie będą gotowe. I w końcu nadszedł ten dzień, a że byłam "wyposzczona" od lakierów, to jak się na nie rzuciłam to nie wiedziałam, za który się zabrać. Po dłuższym namyśle postanowiłam wypróbować piaski. Dziś na pierwszy ogień pójdzie piasek z firmy p2 020 - lovesome.
Piasek z p2 bardzo dobrze się nakłada. Ma cieńszy pędzelek od lakierów z serii Color Victim i rzadszą konsystencję ale mimo to lakier nie zalewa skórek i dwie warstwy wystarczają do pełnego krycia. Przetrwał u mnie 3 dni i trzeciego dnia właśnie pojawiły się u mnie odpryski (ale lakiery na moich paznokciach maksymalnie 3 dni potrafią przetrwać). Ze zmywaniem nie miałam żadnego problemu, a zmywałam go zmywaczem Essence - Nail Polish Remover Ultra.
Na paznokcie nałożyłam warstwę odżywki Eveline 8 in 1 Total Action oraz 2 warstwy lakieru z p2.
I jak? Podoba Wam się taki efekt na paznokciach czy nie za bardzo?
Ja jestem tym lakierem oczarowana :)
Aktualnie drugi kolor piaskowego lakieru gości na moich paznokciach :)
Chciałabym jeszcze pokazać Wam mój nowy nabytek, na który czaiłam się od długiego czasu.
Teraz na te produkty w Media Markt jest 100 zł rabatu więc kupiłam go bez zastanowienia.
A mowa o...
Właśnie raczę się kawą przygotowaną przez ten ekspres :)
Co prawda ja należę do kawoszy i kawę pijam nałogowo, ale tę z ekspresu będę sobie robić od czasu do czasu co by na kapsułki nie zbankrutować.
I tym kawowym akcentem kończę dzisiejszą notkę.
Miłego piątku Wam życzę :)
