niedziela, 16 lutego 2014

NOTD: Essie - Need A Vacation

Co prawda dzisiaj, zgodnie z założonymi przeze mnie planami miała się ukazać inna notka, ale zabrakło sił na jej napisanie. Po 3 tygodniach zmagania się z zapaleniem płuc, oskrzeli i zatok, przy 3 antybiotyku i mi i mojemu dziecku spadła wreszcie gorączka, która przez tak długi czas bardzo nas wyczerpała. Mam nadzieję, że jest to dobry znak, antybiotyk wreszcie na nas zadziała i w końcu dojdziemy do siebie. Tyle tytułem wstępu, przejdę teraz do tematu dzisiejszego posta.

Ostatnio pisałam Wam, że kupiłam dwa lakiery Essie, które wg mnie należą do tych bardziej problemowych w aplikacji. Jednym z nich był Fiji, o którym notka ukazała się na blogu 4 dni temu -> klik. Dzisiaj natomiast będzie o jego bracie czyli o lakierze Essie Need A Vacation. 


Need A Vacation urzekł mnie swoim kolorem na kilku blogach i jak tylko zobaczyłam, że lakiery Essie są w promocji to od razu za niego chwyciłam. I mimo, że nie aplikuje się go gładko to nie żałuję jego zakupu i wiem, że na moich paznokciach będzie gościł częściej.


Lakier ma taką pośrednią konsystencję: ani nie gęstą ani nie rzadką i co ważne - raczej ciężko ubabrać sobie nim skórki. I znowu nie wiem czy trafiłam na wadliwy egzemplarz czy też może z moimi paznokciami lub umiejętnościami jest coś nie tak, bo lakier do krycia potrzebuje nałożenia 3 warstw. Wcześniejsze warstwy mocno smużą i prześwitują. Być może zamiast cienkich warstw lepiej by było nałożyć grubsze - przetestuję to następnym razem. Mimo tych 3 warstw lakier dość szybko wysycha (choć ja i tak potraktowałam go GTG), bardzo podoba mi się to jak wygląda na paznokciach i w związku z tym wybaczam mu i to smużenie, i ilość warstw. Na paznokciach nosiłam go 4 dni, po tym czasie nadawał się już do zmycia a zmywa się bezproblemowo.

Na paznokcie nałożyłam primetime + bonder od Orly, 3 warstwy lakieru Essie o nazwie Need A Vacation oraz top coat Essie Good To Go.

W rzeczywistości wygląda on dużo ładniej niż na zdjęciach, niestety w tę pogodę ciężko było mi zrobić dobre zdjęcia, chyba zainwestuję w jakąś lampkę imitującą światło dzienne do robienia zdjęć.








Podoba Wam się ten różowy odcień na paznokciach? Bo ja powiem szczerze, że mi bardzo :)

PS. Na wszystkie zaległe komentarze odpowiem, jak tylko dojdę do siebie.


32 komentarze:

  1. Śliczny jest ten kolor :)
    Dochodźcie do siebie szybko! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też potrzebuję wakacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne :) Uwielbiam odcienie różu wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale piękny odcień! Uwielbiam takie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja uwielbiam każdy odcień różu , nie tylko na pazurkach ale i we wszelkich dodatkach i makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. cukierkowy :D czasem lubię takie róże ;p
    a o żarówce dającej efekt światła dziennego pisałam niedawno na FB, a w ostatnim poście mam pod nią kilka zdjęć zrobionych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podoba! Bardzo :)
    I jaką ma fajną nazwę!

    Idealny na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia :)
    Idealny odcień na wiosnę, a wakacje by mi się przydały!

    OdpowiedzUsuń
  9. te jaśniejsze kolory z Essie przeważnie potrzebują trzech warstw, na szczęście szybko schną, więc mogę się w te 3 warstwy bawić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczny odcień :) Lubię takie róże na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziś mam ten odcień na pazurkach :) U mnie z tym lakierem to jest tak, że na niektórych paznokciach potrzebuje 3 warstw, a na niektórych wystarczą dwie. Z moich obserwacji wynika, że to wina płytki- jeśli jest nierówna trudno pokryć płytkę lakierem równomiernie. Mimo to uwielbiam ten lakier. Odcień jest przepiękny.

    Dużo zdrówka życzę dla Ciebie i synka :***

    OdpowiedzUsuń
  12. Cukierkowe róże na paznokciach uwielbiam :) Ten jest piękny i wielokrotnie nosiłam się z zamiarem zakupu, ale zdrowy rozsądek podpowiada, że takich u mnie umiarkowany dostatek ;)

    Niektóre Essiaki rzeczywiście potrzebują więcej uwagi podczas aplikacji. Sama posiadam kilka kolorów, którymi malowanie jest w stanie doprowadzić mnie do szału, ale końcowy efekt zawsze studzi złe emocje i pozwala cieszyć się pięknym mani :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba bardziej podoba mi się poprzednio pokazany przez Ciebie Fiji. Nie mam jeszcze żadnego lakieru Essie, ale koniecznie muszę to nadrobić :)!

    OdpowiedzUsuń
  14. piękny kolor! nie mam niestety jeszcze Essie. i w ogole podoba mi się u Ciebie, będę wpadać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolor cudny, słodki i bardzo kobiecy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. @M., dziękujemy, już jest odpukać lepiej, choć strasznie długo to chorowanie trwa :(

    OdpowiedzUsuń
  17. @sauria80, przydałyby się chyba większości z nas jak nie wszystkim :P

    OdpowiedzUsuń
  18. @Cherry Belle, ja także uwielbiam róże na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. @Czarna Ines, bo Tobie do twarzy jest w różowym :)

    OdpowiedzUsuń
  20. @KasiaPL, widziałam Kasiu, muszę chyba taką żarówkę zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. @Aneta Starosta, oj tak, na lato będzie idealny. Choć teraz on przywołuje mi takie ciepłe dni :)

    OdpowiedzUsuń
  22. @Fraise26 (My strawberry fields), dziękujemy. Ja co prawda mam teraz 4 tygodniowe 'wakacje' ale co to za wakacje gdzie przez 3 tygodnie leży się pół przytomnym :(

    OdpowiedzUsuń
  23. @Kasiuleczka, masz rację, 3 warstwy to jeszcze nie jest źle, a niektóre kolory tę ilość potrzebnych warstw wynagradzają :)

    OdpowiedzUsuń
  24. @Sekrety Naszego Piękna, ja też ja też :)

    OdpowiedzUsuń
  25. @Beauty_Station, dziękujemy Kochana :*** Powiem Ci, że ten lakier ma tak śliczny kolor, że na te 3 warstwy przymykam oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. @Megdil, bardzo dobrze powiedziane, mnie niektóre lakiery też doprowadzają do szału, ale potem jak popatrzę na paznokcie to od razu mi nerwy mijają :)

    OdpowiedzUsuń
  27. @recenzjatorka, mnie Fiji tak zdenerwował swoim kryciem, że mam na niego focha ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. @Kasiorra, dziękuję, bardzo mi miło :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny odcień, szkoda że smuży, ale i tak ja uwielbiam różowe lakiery do paznokci, więc pewnie bym mu wiele wybaczyła :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zaglądanie na mojego bloga i pozostawiony komentarz :)
Każdy komentarz czytam i na pojawiające się pytania staram się zawsze odpowiedzieć :)

LinkinWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...