wtorek, 23 października 2012

Kokosowy krem do ciała firmy Balea

Witajcie!

Pogoda za oknem mnie dzisiaj nie rozpieszcza bo jest zimno, pochmurno i pada deszcz a synek zasnął więc mam chwilę na to, żeby zaglądnąć na Wasze blogi i coś Wam zrecenzować.

O czym dziś będzie mowa? A o kokosowym kremie do ciała od Balea. 
Mam nadzieję, że mnie nie znielubicie za te posty o niemieckich produktach, które naprawdę ciężko dostać, ale ja bardzo się z nimi polubiłam i chciałabym Was zachęcić (jeśli będziecie miały taką możliwość) do wypróbowania niektórych produktów dostępnych w niemieckich drogeriach DM.






Ile kosztuje ten produkt tak naprawdę, to tego Wam akurat nie powiem, bo kupowałam go przez allegro (kiedy nie miałam jeszcze swojej stałej dostawczyni tychże kosmetyków). Na allegro zapłaciłam za niego nieco ponad 13 zł.

Krem ten dostajemy w plastikowym, solidnym, odkręcanym opakowaniu, dzięki czemu kosmetyk możemy wydłubać do samego końca. Jednym słowem - nic się nie zmarnuje ;) Takie formy smarowideł do ciała lubię chyba najbardziej. 

Pojemność tego cudeńka to aż... 500 ml :) Tak jest, nie pomyliłam się, 500 ml. Jest to naprawdę spora ilość kosmetyku, nawet jak na allegrową cenę czyli 13 zł. Obstawiam, że w DM cena to ok. 10 zł, może trochę mniej. Kremik ten jest naprawdę niezwykle wydajny - używam go już dosyć długo a wciąż jest w opakowaniu. Wystarczy niewielka jego ilość a ciało jest dobrze nawilżone. I to nawilżenie utrzymuję się do następnej kąpieli/prysznica :)




Konsystencja tego kremu jest nie za rzadka, nie za gęsta, rzekłabym - odpowiednia. Produkt nam nie spływa z ręki ani nie przelewa się między palcami, jest w stanie stałym, ale nie tak zbitym jak niektóre masła. Rewelacyjnie się wchłania. Po posmarowaniu się odczekuję z reguły ok. 5 minut i się ubieram. Nic nam się nie przykleja do ciała, nie pozostawia tłustej warstw. A nawilżenie naprawdę jest bardzo dobre.




Zapach jest naprawdę delikatny i niedrażniący nosa. Choć osobiście bardzo lubię mocne, intensywne zapachy, tak mimo tego delikatny zapach kokosa od Balea bardzo mi się spodobał - na tyle, że ostatnimi czasy smaruję się nim co wieczór i nie mam wrażenia, że mi się znudził.

Jest to niewątpliwie mój ulubieniec, do którego na pewno kiedyś jeszcze wrócę. Balea proponuje nam jeszcze wersję grejfrutową oraz masło shea z olejkiem arganowym, a co jakiś czas wchodzą do sprzedaży różne limitki.

Czy polecam ten krem do ciała? Jak najbardziej :) 
Jeśli będziecie miały okazję go sobie zakupić to myślę, że się nie zawiedziecie (no chyba, że ktoś nie lubi zapachu kokosa ;))

Miłego dnia dziewczyny!

17 komentarzy:

  1. 500 ml to istotnie porządny słój :) Cena rewelacyjna. No ale ja niestety jestem z tych, co nie lubią zapachu kokosa, więc to nie dla mnie :( Ale już na przykład Rafaello mogłabym jeść tonami ;) Ciekawe jak pachnie wersja z masłem shea i olejkiem arganowym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posiadam ale jeszcze nie używałam :)
      Dam na pewno znać jak go tylko otworzę ;)

      Usuń
  2. będę chyba musiała rozejrzeć się na allegro ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na początku też właśnie na allegro kupowałam te kosmetyki, bo też nie miałam do nich dostępu ;)

      Usuń
  3. Niestety nie mam dostępu do tych produktów :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwiesiłam na nim kilka razy oko w DM:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapach kokosa to idealny aromat na jesienno-zimową porę :) U mnie już niedługo będą do wygrania kosmetyki z DM, więc już dzisiaj zaaraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś nie przepadałam za zapachem kokosa w kosmetykach, od zeszłego roku uwielbiam :)
      Dziękuję za zaproszenie - na pewno wezmę udział :)

      Usuń
  6. Wygląda kusząco :D czekam na kolejne produkty z DM, które polecasz. Za niecały miesiąc wpadnę tam w szał zakupów, bo będę przejazdem w Niemczech ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę Ci napisać listę produktów, które mam sprawdzone i które polecam, a których jeszcze nie recenzowałam ;)

      Usuń
  7. wygląda super, dzisiaj cały czas trafiam na kosmetyki u dziewczyn o zapachu kokosa, chyba ta aura sprzyja słodkich otulajacym zapachom

    Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, kokos to typowy zapach jesienno-zimowy :) W lecie jakoś za nim nie przepadam, ale jak tylko za oknem robi się chłodniej to do niego wracam :)

      dziękuję za obserwowanie :)

      pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. Miałam, miałam :) Ale jeszcze poprzednią wersję w brązowo białym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam ;) Właśnie w Twoim filmiku go przyuważyłam i postanowiłam zakupić :)

      Usuń
  9. http://katymami85.blogspot.de/2012/10/kokosowo-mi.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ten sam krem i bardzo go sobie chwalę :) tylko mój jest w brązowo-białym opakowaniu... :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zaglądanie na mojego bloga i pozostawiony komentarz :)
Każdy komentarz czytam i na pojawiające się pytania staram się zawsze odpowiedzieć :)

LinkinWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...