poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Yves Rocher - Roślinny peeling do ciała z pudrem z pestek moreli


Jak już niejednokrotnie pisałam, jestem peelingowym leniem. Nie lubię robić peelingów, natomiast lubię efekt gładkiej i miłej w dotyku skóry już po jego zrobieniu. W związku z tym mobilizuję się i raz
w tygodniu sięgam po peelingi do ciała. Najczęściej wybieram te mocniej zdzierające i drapiące, jednak po te lżejsze także czasami sięgam, wszystko zależy od mojego nastroju. Roślinny peeling do ciała
z firmy Yves Rocher wpadł mi w ręce dość niespodziewanie, podczas jednej
z wizyt w sklepie stacjonarnym. A że był za połowę ceny to postanowiłam go wypróbować.

OD PRODUCENTA
 Aby perfekcyjnie oczyścić skórę ciała, naukowcy z laboratorium Yves Rocher wyselekcjonowali puder
z pestek moreli, które doskonale usuwają martwe komórki naskórka, olejek eteryczny z saro
o właściwościach oczyszczających oraz sok z agawy o działaniu nawilżającym.

Stosowanie: Pod prysznicem, dokładnie wymasuj ciało peelingiem i spłucz wodą. Stosuj 1-2 razy
w tygodniu. Peeling jest pierwszym etapem pielęgnacji  ciała.

Testowany pod kontrolą dermatologiczną.

Składniki pochodzenia roślinnego: puder z pestki moreli, sok z agawy, puder z pestki migdała i olej
z sezamu z upraw biologicznych, olejek eteryczny z saro, mangiferyna z Madagaskaru.
Skóra jest delikatniejsza: 100%*

*Test przeprowadzony przez 27 kobiet stosujących peeling 2 razy w tygodniu przez miesiąc.

SKŁAD

 Aqua, Glycerin, Prunus Armeniaca (Apricot) Seed Powder, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Alcohol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Butylene Glycol, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Shell Powder, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Agave Tequilana Leaf Extract, Mangiferin, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Parfum, Methylparaben, Phenoxyethanol, Ethylparaben, Cinnamosma Fragrans Leaf Oil, Sodium Hydroxide, Propylparaben, Tetrasodium Edta, Linalool, Limonene


MOJA OPINIA O PRODUKCIE

 Opakowanie: plastikowa, miękka tubka, zamykana na klik. Produkt można wydobyć praktycznie do samego końca, bez konieczności rozcinania opakowania. Otwierać można go także mokrymi rękoma bez obawy, że złamiemy sobie paznokcie. Tubka zawiera 150 ml produktu.



Konsystencja: średnio-gęsta, dzięki czemu produkt nie spływa z dłoni. W peelingu znajduje się dość sporo drobinek, zarówno tych mniejszych jak i tych trochę większych. Kolor produktu kojarzy mi się
z kolorem miedzianym.



Zapach: typowo roślinny, aczkolwiek mój nos wyczuwa w tym produkcie także cytrusy. Jest to zapach dosyć specyficzny i na pewno nie każdemu będzie on odpowiadał, natomiast dla mnie jest on przyjemny.

Wydajność: nie jest to produkt zbyt wydajny. Wystarczył mi mniej więcej na 5 - 6 użyć.

Działanie: roślinny peeling do ciała z pudrem z pestek moreli pomimo sporej zawartości drobinek zaliczyć należy do peelingów średnio-ostrych. Ja czyli osoba, która lubi dość mocne peelingi, uważam ten produkt za coś, po co warto sięgnąć. Dlaczego? Dlatego, że pomimo swojej średniej ostrości bardzo dobrze złuszcza martwy naskórek. Skóra po użyciu tego produktu jest gładka i miła w dotyku i nie jest to spowodowane działaniem parafiny, bo w tym kosmetyku jej nie ma. Czasami nawet darowałam sobie smarowanie skóry balsamem po wykonaniu peelingu bo nie odczuwałam takiej potrzeby. Co prawda na jeden raz trzeba zużyć sporo, bo się nie pieni, ale przymykam na to oko, bo peelingi do ciała wykonuję raz w tygodniu.


Podsumowanie: dobrze złuszcza martwy naskórek, pozostawiając gładką i miłą w dotyku skórę. Do tego wszystkiego zapach tego roślinnego peelingu mi jak najbardziej odpowiada, w związku z tym mam już w użyciu drugie opakowanie tego produktu.

- pojemność: 150 ml
- cena: 36 zł (ja kupiłam na promocji za 18 zł)
- dostępność: sklepy stacjonarne YR, sklep internetowy


31 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ale Yuliet - tylko na promocji :)
      Normalna cena jest zbyt wysoka ;)

      Usuń
  2. Peelingów tej marki w ogóle nie znam.
    Ale opakowanie bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie dosyć proste ale mi też się podoba :)
      A peeling jest naprawdę fajny, tylko najlepiej go kupić na promocji - 36 zł bym za niego nie dała.

      Usuń
  3. Mam go w swoich zbiorach i czeka na wypróbowanie :-) Po Twojej recenzji już nie mogę się doczekac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją recenzję jak go już wypróbujesz :)
      Jestem ciekawa czy Ty także będziesz z niego zadowolona.

      Usuń
  4. miałam miniaturkę i nie byłam zadowolona, nie skuszę się na niego :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :)
      Znam osoby, które za tym produktem właśnie nie przepadają.

      Usuń
  5. Ja miałam starą wersję kiedyś jeszcze o takiej kremowej konsystencji i peeling jak peeling ważne aby zdzierał.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wolę chyba mocniejsze peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Aś ogólnie też wolę mocniejsze peelingi ale ten jakoś mi się spodobał ;)

      Usuń
  7. bardzo lubie kosmetyki Y R , ale zauwazyłam ,że wszystkie sa jakieś takie mało wydajne ;-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele pod prysznic mają dosyć wydajne ;)
      Ale reszta faktycznie dość szybko schodzi niestety.

      Usuń
  8. Przyznam szczerze, że cena biorąc pod uwagę wydajność jest dla mnie chyba zbyt wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za normalną cenę też bym go nie kupiła.
      Natomiast za połowę ceny jak najbardziej i tak go zazwyczaj kupuję.

      Usuń
  9. mnie trochę odstrasza cena ;) zwłaszcza, że wydajność jest średnia ;)
    sama najchętniej sięga po peelingi joanny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z peelingów Joanny lubię te z serii apteczka babuni :)
      tych takich lekkich myjących w buteleczkach na za bardzo ;)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. normalna cena jest zbyt wysoka, zgadzam się z Tobą

      Usuń
  11. ja tak bardzo lubie twoje opisywanie produktow!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że normalnie jest taki drogi. Niby często YR ma promocje, ale nie chce mi się tam extra latać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam akurat sklep YR dosyć blisko, dlatego też jeśli jestem przy okazji w Galerii to tam zaglądam :)

      Usuń
  13. Kusi mnie, tylko cena mnie hamuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena bez promocji jest Aniu zdecydowanie za wysoka.

      Usuń
  14. Promocyjna cena może być, ale wolę peelingi w pudełkach to raz a dwa, że z YR mam faworyta z serii marokańskiej. Zapach mnie zniewala ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria marokańska nie ukrywam bardzo mnie kusi. Niebawem skończę zbierać pieczątki na 3 poziomie i będę mogła wybrać kosmetyk do 70 zł gratis, więc wybiorę sobie właśnie peeling marokański ;)

      Usuń
  15. Muszą mu się przyjrzeć z bliska jak tylko trafi się jakaś kusząca promocja ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zaglądanie na mojego bloga i pozostawiony komentarz :)
Każdy komentarz czytam i na pojawiające się pytania staram się zawsze odpowiedzieć :)

LinkinWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...