Ostatnio pokazywałam Wam lakier na paznokciach z serii Jolly Jewels nr 108 (klik), który nie bardzo podbił moje serce. Dzisiaj przyszła kolej na drugi lakier z tej samej serii o nr 114. Ten kolor i efekt na paznokciach trochę bardziej mi się podoba niż w przypadku jego brata, ale nie na tyle, żebym chciała go mieć w swoich zbiorach. Zarówno jeden jak i drugi lakier wędrują do mojej Siostry, która wręcz się w nich zakochała, jak je tylko u mnie zobaczyła, niech jej służą :)
Na paznokcie nałożyłam bazę z Essie oraz 3 warstwy lakieru Jolly Jewels.
Oprócz tego, że lakiery z tej serii nie urzekły mnie efektem na paznokciach, to dodać niestety muszę, że strasznie szybko odpryskują. Jak pomalowałam paznokcie rano tak wieczorem tego samego dnia miałam już odpryski. Nie wspomnę już o zmywaniu: z bazą peel off z Essence lakier ten po prostu zszedł mi z paznokci natomiast nałożony na zwykłą bazę zmywał się bardzo ciężko. Owinęłam nawet paznokcie folią aluminiową ale zbytnio mi to nie pomogło. Więcej lakierów z tej serii nie kupię, bo mimo mojej miłości do różnych brokatów, te jakoś do mnie nie przemawiają.
Przejdźmy do milszej części notki czyli do prezentu, jaki dostałam ostatnio od mojej teściowej. Może i nie jest to nic wielkiego, ale wszystko zużyję z przyjemnością, a z prezentu z drugiego zdjęcia ucieszyłam się naprawdę bardzo.
PharmaCF: Cztery Pory Roku - Masło do twarzy i ciała - Melon & masło awokado oraz pomarańcza & masło mango - od długiego czasu chodziły mi po głowie masła z firmy PharmaCF, ale nigdzie ich nie widziałam. Teściowa dorwała je w Auchan, był jeszcze jakiś jeden zapach, chyba coś z owocami leśnymi jeśli się nie mylę. O tym pomarańczowym czytałam pozytywne opinie, więc mam nadzieję, że faktycznie będzie mi się miło tych produktów używać. W ruch najpierw pójdzie masło o zapachu melona bo jest ważne tylko do września tego roku ;)
L'Occitane - Bath & Shower Gel - Cherry Blossom - czyli żel pod prysznic o zapachu kwiatu wiśni. Przyznam szczerze, że niczego oprócz fenomenalnego kremu do rąk z 20% masłem shea z tej firmy nie miałam i bardzo mnie cieszy, że mogę wypróbować coś jeszcze. Szczególnie, że zapach tego żelu pod prysznic jest naprawdę piękny.
Prezenty te dostałam w ramach "przeprosin" i cóż mogę rzec w takiej sytuacji?
Przeprosiny przyjęte ;)
nie nie nie ... te lakiery to masakra dla mnie :P
OdpowiedzUsuńja też jestem na nie, dlatego wędrują dalej :)
UsuńA mnie ten kolor podoba się zdecydowanie bardziej niż wersja bordowa :)
OdpowiedzUsuńOooo, Cztery Pory Roku!
Wiesz, że uwielbiam tę firmę :)
Niech Ci kremy dobrze służą!
Anetko Słoneczko, jak będę w Auchan to na pewno Tobie te masła do ciała kupię bo wiem, że uwielbiasz tę firmę :)
UsuńTen kolor też mi się bardziej podoba niż ten bordowy, ale jakoś nie pałam miłością do tych lakierów.
Lakier taki hmm, na nocne wyjście :P Ale znam ładniejsze niebieskie brokaty (np. Color Club)
OdpowiedzUsuńniebieski brokat mam z firmy Pupa i jestem z niego zadowolona natomiast do tych błyskotek z GR nie mogę się przekonać ;)
UsuńUwielbiam ten lakier ;-)
OdpowiedzUsuńJa jakoś zbyt dobrze się w takich lakierach nie czuję.
UsuńTo mój ulubiony zapach L'Occitane!!!
OdpowiedzUsuńOj Aniu, jest cudowny!
UsuńTo ja Cię poproszę o tą listę Balea :*
Usuńlakier super! ;)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że się Tobie spodobał :)
UsuńKolorek fenomenalny, Golden Rose znów króluje. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że się Tobie podoba :)
UsuńPozdrawiam.
przy takim kolorze moje dłonie jeszcze bardziej wydają się trupie;/
OdpowiedzUsuńa prezent od Teściowej fenomenalny, kwiat wiśni chodzi za mną cudowny
zapach tej serii z L'Occitane jest naprawdę cudowny, szkoda, że te ich produkty są tak cholernie drogie :(
Usuńlubię brokaty, ale te lakiery jakoś nie podbiły mojego serca ;) wolę toppery z essence :)
OdpowiedzUsuńMarto, zgadzam się z Tobą w 100% :)
Usuńladny lakier :) a tesciowa wie czego trzeba ;P
OdpowiedzUsuńwolałabym, żeby teściowa mi na nerwy nie działała :P
Usuńzamówiłam ostatnio sobie jeden lakier z tej serii JJ, 110 bodajże, ciekawe jak się u mnie sprawdzi :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że będziesz bardziej zadowolona niż ja :)
UsuńHm, co teściowa przeskrobała? ;>
OdpowiedzUsuńLubię kosmetyki z Czterech Pór Roku, ale maseł jeszcze nie miałam okazji używać. Jestem ciekawa ich konsystencji. Z nowszej wersji 4PR (po zmianie etykiety) mam balsam (Energia i świeżość owoców), zapach jest genialny, a zakupiłam go w Tesco, więc może i masła będą tam dostępne;)
Podoba mi się ten lakier :P Wielokrotnie już go miałam w swojej ręce będąc w drogerii, ale za każdym razem odkładałam. Nie mam cierpliwości do zmywania tych brokatów ;)
OdpowiedzUsuńPrawdziwa syrenka
OdpowiedzUsuńNie, nie. Nie podoba mi się:P
OdpowiedzUsuńTen kolor lakieru nie przypadł mi do gustu.
OdpowiedzUsuńAle osobiście posiadam trzy inne numery.
Nie stosuje ich jednak jako sam kolor. Z reguły nakładam warstwę na jeden paznokieć (palec serdeczny) i wtedy wyglądają przepięknie.
Ale zgodzę się, zmywanie go, to tragedia!
ja te lakiery toleruje tylko nalozone na jakis inny gladki lakier ale to tez w niewielkiej ilosci. i nawet nie chodzi o efekt ale o to, ze potem cholernie ciezko to zmyc ;/
OdpowiedzUsuńjak tu u Ciebie uroczo! te chmurki! az sie poczulam jak w e-domu! :)
dziękuję Ci bardzo :)
Usuńja po prostu usilnie staram się przywołać wreszcie wiosnę :)
mi się podoba ten JJ :)
OdpowiedzUsuńJa mam 109 i 110 :)
Ale nawet nałożone na bazę peel off nie chciały dobrze schodzić
Nie jestem fanką takiego efektu, ale już jako topper czy element na serdecznym palcu już zdecydowanie bardziej mi się podoba :)
OdpowiedzUsuń